Dziś: niedziela,
21 kwietnia 2019 roku.
Przegląd do nr 589 – kwiecień 2019 r.
Rozrywka

Dawniej przygotowania do Wigilii zaczynały się od rana. Ale już od świtu należało być czujnym i uważać, by do domu jako gość wszedł pierwszy mężczyzna, co miało zwiastować dostatni przyszły rok. Dobrze też było zobaczyć w tym dniu jako pierwszego obcego także „chłopa, nie babę”. Kobiety ranki wręcz obowiązkowo spędzały w domach, by nie narażać sąsiadów na nieszczęście.

Nie wolno było też prać ani rozwieszać bielizny, a pranie z zeszłego dnia natychmiast należało zdjąć ze sznurów. W innym wypadku groziło to nieszczęściem dla któregoś z domowników,

W czasie wieczerzy wigilijnej kobietom nie należało za dużo mówić a tym bardziej przerywać innym. W przeciwnym razie staną się one kłótliwe i skore do wyjawiania cudzych...

 

- Wysoki sądzie, jestem niewinny!
- Wszyscy tak mówią.
- No widzi pan, panie sędzio! Skoro wszyscy tak mówią, to musi to być prawdą!

***
Rzecznik prasowy rządu na konferencji:
- Mam dobrą wiadomość! W tym roku będziemy płacili mniejsze podatki...
- To świetnie! - krzyczą dziennikarze.
- Niż w roku przyszłym - dodaje rzecznik.

***
- Tatusiu, co to znaczy pesymista?
- Pesymista, syneczku, to taki człowiek, który nie doi krowy, bo obawia się, że mleko już skwaśniało

***
- Co jesteś taki smutny?
- Syn mi się urodził.
- No i smutny jesteś? Dziwne. A jak mu daliście na imię?
- Ludwik.
- Ludwik? Czemu?
- Bo czternasty.

***
Staruszek przychodzi do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mam straszną sklerozę.
- Od kiedy?
- Co od kiedy?

***
Pewien facet wracając z nocnej imprezy...

 

- Kochany, kiedy się pobierzemy, podzielę się z Tobą wszystkie Twoje troski i obawy ...
- Ależ, kochana, nie mam zmartwień i trosk!
- Mówię, przecież - kiedy się pobierzemy!

***
- Panie mecenasie - zwraca się do swojego adwokata oskarżony. - Jeżeli z tego wyjdę z wyrokiem sześciu miesięcy, otrzyma pan ode mnie specjalną premię. Powiedzmy trzy miliony!
Po procesie zmęczony, acz rozentuzjazmowany adwokat podchodzi do klienta.
- To był bardzo trudny proces - mówi. - Walczyłem w pańskiej sprawie jak lew i w rezultacie ma pan te upragnione przez siebie sześć miesięcy więzienia.
- Serdecznie dziękuje ,panie mecenasie! A co mi groziło?
- Chcieli pana uniewinnić.

***
- Iza ty śpisz?
- Nie.
- A dlaczego masz zamknięte oczy?
- Oszczędzam wzrok

***
Jedzie kierowca ponad 100 km na godzinę. Policjant go zatrzymuje i mówi :
- Przecież może...

 

Jak trwoga, to do Boga”, mając na myśli to, że ludzie dopiero w nieszczęściu zwracają się do Boga.

„Złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy”, mając na myśli to, że osoba, która nie umie czegoś zrobić, chętnie zrzuca winę na niesprzyjające okoliczności.

„Wstąpił do piekieł, po drodze mu było”, jeśli ktoś poszedł gdzieś drogą okrężną, mimo, że nie było to...

 

Kiedyś pewien młody kompozytor zagrał Straussowi swoją nową balladę.
- Wspaniała rzecz! - powiedział Strauss. - Tylko w niektórych miejscach bardzo przypomina Mozarta.
- To nic nie szkodzi! - dumnie odpowiedział autor. - Mozarta zawsze chętnie słuchają...

***
W pewnym okresie życia, Einstein regularnie prowadził zajęcia na uczelni, jeden z jego studentów ze zdziwieniem stwierdził:
- Panie profesorze, pytania na tegorocznym egzaminie były takie same jak w latach poprzednich!
- To prawda - powiedział Einstein - lecz w tym roku odpowiedzi są inne.

***
Współzałożyciel grupy malarzy kapistów Jan Cybis przybył do Paryża i zapytał w hotelu, w którym chciał się zatrzymać, w jakiej cenie są pokoje.
- Na pierwszym piętrze 50 franków, na drugim 35, a na trzecim 20.
- Dziękuję. Ten hotel jest dla mnie za niski.

***
Louis Armstrong został...

 

& Ci, którzy co nieco wiedzą, i wiedzą o tym, że wiedzą. To są ludzie wykształceni.
& Ci, którzy co nieco wiedzą, ale nie wiedzą o tym, że wiedzą. Tacy ludzie śpią i trzeba ich przebudzić.
& Ci, którzy niczego nie wiedzą, ale wiedzą o tym, że niczego nie wiedzą. Takim ludziom trzeba pomóc.
& Ci, którzy nic nie wiedzą i przy tym nie wiedzą o tym, że nic nie wiedzą. To są głupcy i im nie da się już...

 

& Berlin to nazwa pochodząca z języka słowiańskiego. "Berl" oznacza "mokradło".

& Ród Kościuszków wywodził się od dworzanina wielkoksiążęcego Aleksandra Jagiellończyka i Zygmunta I, Konstantego Fiodorowicza, nazywanego zdrobniale „Kostiuszką” (białor. „Касцюшка”). Imię to stało się po latach nazwiskiem rodowym.

& Typowy wiek w jakim Polacy wstępują w związki małżeńskie to 24 lata dla kobiet i 26 lat dla mężczyzn. To o 7 lat wcześniej niż na przykład w Szwecji.

& Około 70% Polaków żyje w Polsce. Pozostałe 30% zamieszkuje za jej granicami, m.in. w USA – 12,5 mln, Europie Zachodniej – 4,3 mln i Europie Wschodniej – 1,5...

 
| 1 | 2
Передплатити „Dziennik Kijowski” можна протягом року в усіх відділеннях зв’язку України