Dziś: niedziela,
21 października 2018 roku.
Przegląd do nr 577 – październik 2018 r.
Rozrywka

- Kapustę do Polski sprowadziła królowa Bona w 1518 roku.

- W Polsce co roku w koszach na śmieci ląduje 3 miliony telefonów komórkowych.

- Około 8% populacji Świata ma niebieskie oczy.

- W wieku 30 lat człowiek zaczyna się "kurczyć".
- Średnia wieku aut jeżdżących po polskich drogach przekracza 14 lat.

- Jeden na 20 ludzi posiada dodatkowe żebro.

- Całkowita długość naczyń krwionośnych dorosłego człowieka wynosi 160 000 kilometrów.

- Jest co najmniej 6 uniwersalnych wyrazów twarzy: szczęście, smutek, wstręt, strach, gniew i...

 

Wykoleił się pociąg wiozący polskich posłów. Na miejsce pędzą ekipy
ratownicze, karetki i śmigłowce. Gdy przybyli okazało się, że nie ma
żadnych ciał. Szef ratowników pyta okolicznych mieszkańców:
- Gdzie się podziali wszyscy z tego pociągu?
- Pochowalim.
- Wszyscy zginęli, co do jednego?
- No niektórzy mówili, że jeszcze żyją, ale kto by tam, panie, politykom
wierzył...

***
- Czemu rozwiodłeś się z żoną?
- Nadmiernie lubi porządek!
- No i co w tym złego…
- A, bywa nocą wstaniesz, popić wody, wracasz, a lóżko już zasłane…

***
- Chciałbym mieć dziś te pieniądze, które przepuściłem w towarzystwie pięknych kobiet.
- A co byś z nimi teraz zrobił?
- Jak to co? Mało jest teraz pięknych kobiet?

***
Spotyka się dwóch kolegów i jeden jest strasznie pogryziony...

 

Mark Twain jedną ze swoich córek wydał za Polaka nazwiskiem Kuryłowicz. Podczas uroczystości 70-tych urodzin Twaina spytano go, co zamierza teraz robić. Pisarz odparł:
- Resztę życia pragnę zajmować się moim ogrodem, a w wolnych chwilach będę się uczył poprawnie wymawiać nazwisko mojego zięcia.

***
Zapytano kiedyś żonę Georgea Bernarda Shawa:
- Czy zawsze robi pani na drutach?
- Nie. Tylko wtedy, gdy mąż opowiada dowcipy. Niektóre są tak stare, że udusiłabym go gdybym nie miała zajętych rąk.

***
Syn znanego bankiera londyńskiego rzekł kiedyś do Picassa:
- Rzuciłem medycynę, żeby zostać malarzem. Jestem przekonany, że w ten sposób przyniosę...

 

- Zacząć od czystej karty, nietrudno. Trudno zmienić charakter pisma.

- Nie bywa 30-letnich kobiet. Bywają 18-letnie dziewczęta z 12-letnim stażem.

- Żona to przedziwny człowiek. Ona odnajduje rzeczy tam, gdzie realnie ich nie było, kiedy szukał mąż.

- Męska logika: „Dowiem się – zabiję!”. Kobieca: „Choć zabij – dowiem...

 

Niewidomy wychodzi ze sklepu. Sprzedawczyni mówi:
- Do widzenia.
Na co niewidomy:
- Ale ja nic nie widzę...

***
Syn pyta ojca:
- Czy to prawda, że w niektórych krajach Afryki mężczyzna nie zna swojej żony do momentu, aż się z nią ożeni?
- To się dzieje w każdym kraju, synu - odpowiada ojciec

***
Nauczycielka w szkole:
– Z czego robi się kiełbasę?
Dzieci milczą.
– Jasiu, Ty powinieneś wiedzieć – Twój tata jest rzeźnikiem?
– Ja wiem, ale Tatuś powiedział, że jak komuś powiem, to mnie zabije.

***
Samolot rejsowy Moskwa - NY. Startuje. Po chwili jednak wraca na lotnisko w Szeremietiewie. Po godzinie samolot ponownie startuje. Jeden z pasażerów pyta stewardesę, co było przyczyną powrotu samolotu na lotnisko:
- Pilota zaniepokoił dźwięk, który wydobywał się z lewego silnika. Godzinę nam zajęło...

 

Wróżbita pyta dziewczynę:
- Jaka jest pani ulubiona cyfra?
- Numer konta mojego męża.

***
Teściowa, która przyjechała ze wsi, pyta zięcia:
- Co to było na dnie w rondlu? Ledwie doszorowałam.
- Powłoka teflonowa, mamo...

***
Szef do pracowników:
- Nie chcę żadnych przytakiwaczy dookoła siebie. Niech każdy pracownik mówi mi to co myśli, nawet jeśli ma go to kosztować utratę pracy

***
Dwaj kieszonkowcy rozmawiają w celi:
 - Widziałeś jaki świetny zegarek miał mój adwokat? - Jeszcze nie. Pokaż!

***
Co to znaczy: gdy jesteś w domu mężczyzna nagle okazuje Ci zainteresowanie i sympatię?
- Pomyliłaś domy.

***
Mama pyta Jasia:
- Brałeś prysznic?
- Jak coś zginie to zawsze na mnie!

***
- Kochanie, przecież cię prosiłem, żebyś mi ugotowała jajka na miękko, a te są...

 
| 1 | 2
Передплатити „Dziennik Kijowski” можна протягом року в усіх відділеннях зв’язку України