Dziś: wtorek,
26 września 2017 roku.
Przegląd do nr 552 wrzesień 2017 r.
Rodacy
Mamy Muzeum Emigracji!


Widok na pierwsze w Polsce Muzeum Emigracji urządzone w budynku Dworca Morskiego, skąd począwszy od lat 30. ubiegłego wieku tysiące Polaków opuszczało kraj na statkach transatlantyckich.

W Gdyni przy ulicy Polskiej 1, w dawnym Dworcu Morskim, powstała unikatowa i nowoczesna placówka dokumentująca dzieje polskiej emigracji w okresie od XIX wieku do czasów obecnych - Muzeum Emigracji.

„To z Gdyni wielu Polaków wyruszało na swój emigracyjny szlak, a powstanie Dworca Morskiego było elementem świadomej polityki ówczesnego państwa – by tych, którzy wyruszali na emigracyjny szlak, otoczyć opieką. Dziś, gdziekolwiek żyją Polacy, tworzą wspólnotę, która powinna się wspierać”.

Inicjator powstania muzeum, prezydent Gdyni - Wojciech Szczurek

Pomysł, by ulokować muzeum w budynku Dworca Morskiego, zdobył uznanie u Marszałka Senatu Bogdana Borusewicza. „Emigracja jest częścią historii Polski, ale także ważną częścią historii Gdyni” – podkreślił marszałek, dziękując także twórcom muzeum za rewitalizację budynku i apelując do emigrantów o przekazywanie placówce pamiątek.

Specjalne przesłanie do dyrekcji muzeum skierował prof. Zbigniew Brzeziński. W nadesłanym nagraniu z nieukrywanym przejęciem w głosie oświadczył, że dokładnie pamięta okoliczności i ogarniające go uczucia w dniu pożegnania się z krajem i potem, już niedawno, po przeszło siedemdziesięciu latach, kiedy stał w tym samym miejscu. Dziś na nabrzeżu przy Dworcu Morskim widnieje tablica, upamiętniająca odpłynięcie w 1938 roku rodziny Brzezińskich wraz z 10-letnim wówczas Zbigniewem do Kanady.

Dziś poza granicami Polski żyje blisko 20 mln Polaków i wiemy, że są to rzesze dzielnych przedsiębiorczych Rodaków, wypełnionych niewyczerpalną mocą świętej miłości kochanej Ojczyzny, niosących na cały świat kulturę twórczości, czynienia dobra, uczciwości i odpowiedzialności.


Wywiadu udziela dyrektor Muzeum Emigracji w Gdyni pani Karoliną Grabowicz-Matyjas

„Nie sposób zrozumieć historii Polski bez zrozumienia historii polskiej emigracji, którą chcemy w naszym Muzeum opowiedzieć. Mam także nadzieję, że stanie się ono płaszczyzną dialogu Polaków mieszkających w kraju i na obczyźnie”.

Karolina Grabowicz-Matyjas, dyrektor Muzeum Emigracji.

Dwaj wielcy Polacy formowali obraz sprawiedliwego świata

W darze dla Muzeum Emigracji w Gdyni przez prof. Zbigniew Brzeziński przekazał swoją prywatną korespondencję z Janem Pawłem II prowadzoną w latach 1979–1983.

Wśród listów, wielkie zainteresowanie wywołuje list odręcznie napisany przez Papieża z dnia 7 czerwca 1980, otwierający kulisy trudnej i skomplikowanej sytuacji w kluczowym momencie historii Polski, Europy i całego świata. Oto jego fragment:

„Nade wszystko jednakże wyrażam radość ze zbliżającej się wizyty Prezydenta Carter’a – oraz tego, że stworzy to najlepszą sposobność do spotkania z Panem Doktorem i osobistego porozmawiania o sprawach poruszanych w Jego liście. Starajmy się tak układać program, ażeby na to wszystko znalazł się czas”.

List został wysłany przed spodziewaną wizytą prezydenta Jimmiego Cartera w Watykanie (21 czerwca 1980). Podobnie jak cały zbiór korespondencji, pokazuje bliskie i serdeczne stosunki Jana Pawła II z prof. Zbigniewem Brzezińskim.

Wśród tematów poruszanych w tej wymianie listów omawiane są stosunki Stolicy Apostolskiej z Chinami i starania Papieża na rzecz ich ocieplenia.

Pojawia się odniesienie do poruszonego przez prof. Brzezińskiego, trudnego dla Waszyngtonu, tematu zakładników amerykańskich przetrzymywanych w Iranie, a także jego spojrzenia na stosunki amerykańsko-irańskie w nowej rzeczywistości politycznej, czy też sytuacji w Salwadorze.

Listy te są jedynym w swoim rodzaju świadectwem zaangażowania dwóch wielkich osobistości w politykę międzynarodową. Cała korespondencja prowadzona była w języku polskim, choć do jej części załączono angielskie tłumaczenia, które miały ułatwić przekazanie słów Jana Pawła II kręgom rządzącym w USA.

Duża część listów została napisana odręcznie – tak przez papieża, jak i prof. Zbigniewa Brzezińskiego.  Zawierają one przemyślenia i analizy rozwoju sytuacji międzynarodowej oraz wspólną troskę o losy Polski, zwłaszcza w kontekście sowieckiej interwencji w Afganistanie oraz stanu wojennego.


Marszalek Senatu RP Bogdan Borusewicz i Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek w gronie twórców wystawy

Przekazanie tego cennego daru jest wyrazem uznania prof. Zbigniewa Brzezińskiego dla stojącej za Muzeum Emigracji w Gdyni idei łączenia Polaków z całego świata.

Korespondencja stanowi dowód, jak wiele losy Polski znaczyły dla dwóch wybitnych Polaków, znajdujących się wówczas poza krajem i odgrywających wyjątkową rolę w ówczesnej światowej polityce – papieża-Polaka i doradcy ds. bezpieczeństwa prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Muzeum Emigracji reprezentuje Polonię świata

Ekspozycja wystawiennicza muzeum przybliża dzieje emigracji z ziem polskich od wieku XIX do czasów współczesnych. Opowiada o Polakach, którzy wyjeżdżali w różnych czasach, z różnorodnych powodów, do rozmaitych miejsc na świecie.

Narracja wystawy prowadzi zwiedzających od Wielkiej Emigracji, przez rewolucję przemysłową, masowe wyjazdy do Ameryki, życie w brazylijskiej dżungli, społeczność Chicago, dramatyczne ludzkie losy w czasie i po II wojnie światowej, trudne lata PRL-u, aż po najnowszą historię.

Zwiedzający mają możliwość odczuć i zrozumieć z czym wiązał się wyjazd, jak wyglądała morska podróż pasażerów III klasy od zaokrętowania, przez oceaniczny rejs – zarówno na, jak i pod pokładem, po procedurę imigracyjną na słynnej Wyspie Ellis w USA.

Wśród wielu atrakcji goście Muzeum podziwiają m.in. kilkumetrową multimedialną instalację globu poświęconą polskiej obecności na świecie oraz projekt „Batory w budowie” – w ramach którego powstała największa z istniejących makieta statku pasażerskiego.

W muzealnej przestrzeni Magazynu Tranzytowego przedstawiono wystawę fotograficzną opowiadającą o historii Dworca Morskiego. Prezentacja została zakomponowana jako chronologiczna oś czasu, podzielona na dwie części.

Ukazuje historię Dworca, prezentując fotografie pochodzące z bogatych zbiorów Muzeum Miasta Gdyni i Narodowego Archiwum Cyfrowego z czasów świetności budynku w latach 30.

Widzimy też jak zmieniał się Dworzec w ostatnim roku m.in. dzięki bogatej dokumentacji Chrisa Niedenthala – światowej sławy fotografa-dokumentalisty oraz uznanych fotografów sceny trójmiejskiej Tomasza Zerka i Macieja Moskwy. Autorami aranżacji wystawy czasowej są projektanci z Grupy Gdyby.

Na warsztatach genealogicznych pokazano różne sposoby poszukiwań przodków w kraju i krewnych, którzy wyemigrowali za granicę, zwłaszcza do USA.

Centrum gromadzenia miłości

Właśnie tak można tytułowo oznaczyć tę unikalną placówkę.

Formalnie będąc muzeum, treściowo jest instytucją badawczą, a funkcjonalnie – ważniejszym punktem odliczenia w dziejach historycznych kraju i świata, ściśle powiązanych z losami życiowymi dziesiątków milionów Rodaków.

Los każdego człowieka jest bardzo pouczający, a jego biografia źródłem wiedzy. Nadto wyjątkowo edukacyjny charakter zawsze mają wiadomości o drogach życiowych tułaczy, którzy z własnej (a zwłaszcza nie z własnej) woli musieli zostawić kraj ukochany, a potem do końca życia tęsknić za Polską na obczyźnie.


Nieodzowne elementy a nawet symbole i świadectwa historyczne emigracji

Lecz nie tylko emocjami i sentymentem kierowali się i nadal kierują się obywatele polskiego pochodzenia, mieszkający w wielu krajach kuli ziemskiej.

Proste pytanie: Czy wpływa na pozytywny rozwój świata około 21 000 000 osób, w żyłach których płynie, jak śpiewamy, – „choć kropla polskiej krwi”? To raczej retoryczne pytanie, ponieważ z jednego korzenia polańskiego mamy swoich w 126 krajach.

Czy wpływają? Oczywiście, że tu można odwoływać się do liczb, ale one nie zawsze są wyznaczalne. Bo tak, zgadzamy się, że prawie 9,3 mln Polaków mieszka w Stanach Zjednoczonych, 2,0 mln w Niemczech, 1,8 mln w Brazylii, prawie 0,9 mln w Kanadzie i około 0,8 mln Polaków na Ukrainie. Te cyfry sprawiają wrażenie, bo tu od razu w sumie mamy gromadę, która jest dwa razy większa niż liczba ludności państwa Izrael.

Wiemy jak duży wpływ na kulturę i politykę państw w krajach zamieszkania ma prawie 450 tysięcy Polaków w Argentynie, około 300 tys. na Litwie, 200 tys. w Austrii.

Ale są również rekordziści z innej strony – Polacy mieszkający pojedynczo i w małych grupach, co wymaga szczególnego poświęcenia i pracy nad sobą by zachować tożsamość narodową. Uchronić i pielęgnować język, tradycje, a na tym fundamencie wybudować i utrzymywać autorytet Polaka w obcym kraju, w lokalnym (poniekąd niezbyt sprzyjającym temu) środowisku.

Na pewno nie mają większych problemów 10 (dziesięciu) Polaków mieszkających w Liechtensteinie i 10 w państwie Andora. Są chronieni przez tradycje europejskie oraz ustawodawstwo UE.

Przychylne otoczenie ma dwudziestu naszych Rodaków w Republice Papua-Nowa Gwinea. Wiele trudów pokłada 20 Polaków w Bangladeszu i 10 w Mozambiku. Lekarze, misjonarze i misjonarki, naukowcy, nauczyciele świadomie i dobrowolnie stają na drogę wielkiego poświęcenia i ofiarności dla promocji dobra na świecie.

A co można powiedzieć o intencjach 11 Polaków przebywających w Korei Północnej? Można tylko zastanowić się i wyobrazić sobie...

Emigracja i migracja Polaków nie są tendencjami wyłącznie historycznymi. Po kilku masowych przemieszczeniach do innych krajów w ciągu prawie 200 lat przeszłości, teraz spostrzegamy kolejną falę wyjazdów, przeważnie młodzieży.

Zresztą, akurat migracja jest najbardziej wyraźną oznaką globalizacji. A polska młodzież, jak wiadomo, ma bardzo dobre (w tym – nie tylko oświatowe, a również genetycznie uzasadnione na gruncie doświadczeń poprzednich pokoleń) przygotowanie do zmian losu, jest wytrwała i patriotyczna.

Wyfruwając z rodzinnego gniazda, młodzi ludzie siłą rzeczy niosą w świat polski wątek zainteresowań, odpowiedni światopogląd i przekonania. Przekonania, w których tkwią prawdziwe wartości zaszczepione młodzieży w polskiej rodzinie, w szkole, harcerstwie, Kościele.

W swoim dynamicznym życiu na obczyźnie będą nie tylko walczyć i pokonywać przeciwności, ale też gromadzić własny twórczy dorobek. I, mamy nadzieję, przekazywać go do Muzeum.

Właśnie ten twórczy dorobek Polaków na całym świecie kształtuje formę i treść Muzeum jako Centrum gromadzenia żywej miłości do Ojczyzny.

Opracowanie – Eugeniusz GOŁYBARD (Kijów)

Redakcja „Dziennika Kijowskiego” serdecznie dziękuje Pani Joannie WOJDYŁO – Rzecznikowi prasowemu Muzeum Emigracji w Gdyni – za materiały wykorzystane w przedstawionych tu publikacjach. Świetny przykład współpracy z Macierzą.

Dziennik Kijowski