Dziś: poniedziałek,
25 września 2017 roku.
Przegląd do nr 551 wrzesień 2017 r.
Rozmaitości
Oblicza wieku XXI
Dominacja pokolenia Millennialsów

Polacy jak mało które społeczeństwo wyjątkowo szybko adaptują nowe technologie. Chętnie nie tylko korzystają ze smartfonów, tabletów czy mediów społecznościowych, ale również elektronicznej bankowości czy e-zakupów. Polska na przestrzeni ostatnich kilku lat znalazła się w pierwszej czwórce państw o największej dynamice cyfryzacji.

Smarfon zamiast pepsi

Potwierdzają to badania agencji Refuel, która w ubiegłym roku zapytała millenialsów (urodzonych w okresie lat 1980-1995)  o 10 przedmiotów niezbędnych do życia. Aż ponad połowa z nich była związana z technologią, a smartfony zostały uznane za ważniejsze niż jedzenie, komputer czy woda. Z badań przeprowadzonych przez PwC wynika z kolei, że 41% millenialsów stawia komunikację elektroniczną w pracy wyżej niż rozmowę bezpośrednią, czy telefoniczną. 75% ankietowanych uważa, że dostęp do technologii ma pozytywny wpływ na ich efektywność

Era Pokemona

„Pokemon Go” to gra, na punkcie której oszalał cały świat. Ludzie chodzą po ulicach, wpatrując się w ekran telefonu, by znaleźć stworki z japońskiej kreskówki. Policja ostrzega jednak, że ta gra może być bardzo niebezpieczna.

Gra ta polega na łapaniu Pokemonów w świecie rzeczywistym. Idąc ulicą, dostajemy informację na komórkę, że w pobliżu znajduje się stworek. Trzeba go odszukać, kierując się wskazówkami ze smartfona i naciskając na ekran złapać. Potem złapanymi stworkami można toczyć pojedynki z innymi graczami - trzeba je jednak wytrenować, wydając na to punkty doświadczenia, dostępne w specjalnych miejscach zwanych „PokeStop” - znajdują się one zwykle w najbardziej rozpoznawalnych punktach miast.

Jak pokazują jednak przykłady z Australii czy USA, „Pokemon Go” wyłącza myślenie nie tylko wśród dzieci, ale i dorosłych. Zdaniem policji, ludzie stracili wszelkie instynkty samozachowawcze. Jak ostrzegają policjanci, wielu nie patrzy pod nogi – „trenerzy Pokemonów” często wpadają więc pod auta, czy ulegają kontuzjom na nierównych chodnikach.

Kierowcy zaś parkują samochody w niebezpiecznych miejscach, stwarzając zagrożenie na drogach. Dzieci nie boją się też wchodzić na posesje nieznajomych, starając się złapać upragnionego stworka.

Sukces „Pokemon Go” w dużej mierze opiera się na nostalgii dzisiejszych 20-, 30-latków za dzieciństwem, kiedy grali w pokemony na Game Boy’ach i oglądali poświęcone im anime. Jeśli ktoś chce grać i zachowuje zdrowy rozsądek, to będzie grał i nie ma w tym nic złego.

KOS

Dziennik Kijowski