Dziś: poniedziałek,
25 września 2017 roku.
Przegląd do nr 551 wrzesień 2017 r.
Historia
Spotkania z Adamem
1000 lat między Dnieprem i Wisłą (66)


Manifestacja mieszkańców Wilna po zajęciu miasta przez Wojsko Polskie (1919 r.)

Z początkiem marca 1919 r. polskie zgrupowania pod dowództwem gen. Stanisława Szeptyckiego zmieniły taktykę obronną na akcje zaczepne. W ich wyniku opanowały na wschodzie Słonim i Pińsk, a na północy dotarły pod Lidę, gdzie zatrzymały się na kilka tygodni dla przygotowania – zgodnie z wolą Józefa Piłsudskiego – zdecydowanej ofensywy w północno-wschodnim teatrze działań wojennych.

Ofensywę tę rozpoczęto 16 IV 1919 roku. Główne zadanie, jakim było zajęcie Wilna, realizowała grupa jazdy pułkownika Władysława Beliny-Prażmowskiego (9 szwadronów kawalerii i pluton artylerii konnej) oraz grupa piechoty generała Rydza-Śmigłego (3 bataliony piechoty). Na Lidę uderzyły oddziały generała Józefa Lasockiego, na Baranowicze i Nowogródek grupa generała Adama Mokrzeckiego, a na Łuniniec generała Antoniego Listowskiego. Miasta te oraz Wilno opanowano do 19 kwietnia.

Po zajęciu Wilna Józef Piłsudski wydał odezwę do mieszkańców byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego, deklarując samostanowienie wszystkich narodowości przedrozbiorowej Rzeczpospolitej. Dalsze operacje na Froncie Litewsko-Białoruskim dowodzonym od końca kwietnia przez generała Stanisława Szeptyckiego, przy współudziale wojsk wielkopolskich (m.in. 15 Pułk Ułanów pod dowództwem ppłk. Władysława Andersa) i części „błękitnej armii” gen. Józefa Hallera, doprowadziły do zdobycia Mińska, Bobrujska i Borysowa.


Stanisław Maria Szeptycki (1867-1950 ) – polski wojskowy, hrabia, generał major cesarskiej i królewskiej Armii, generał broni Wojska Polskiego

Podczas wojny z bolszewikami istotną rolę w podejmowaniu przez Piłsudskiego strategicznych decyzji odegrał stosunek „białych” Rosjan do kwestii terytorialnych odradzającej się Polski. W lipcu 1919 r. Józef Piłsudski wysłał do kwatery gen. Antona Denikina w Taganrogu misję, która mimo wielomiesięcznych negocjacji nie uzyskała nic poza zgodą na niepodległość Polski w granicach Królestwa Kongresowego - Denikin był zdeklarowanym przeciwnikiem powstawania niepodległych państw na terenach imperialnej Rosji sprzed 1917 roku, w tym suwerennej Polski na wschód od Bugu, a już w ogóle nie dopuszczał narodzin państwa ukraińskiego.

Swą butę i arogancję pokazał m.in. wysuwając żądanie wycofania wojsk polskich z Podola i Wołynia i przekazania tych terenów jego armii (potrzebnych mu „dla wybrania rekruta i zboża”), a także zawieszania rosyjskich symboli państwowych na wschód od granicy Kongresówki. W takim stanie rzeczy Piłsudski słusznie uznał, że Polska nie ma interesu państwowego w sukcesie białych i pomimo nacisków Francji i Wielkiej Brytanii uchylił się od wsparcia Denikina.

Także w lipcu 1919 r. rozpoczęły się negocjacje polsko-bolszewickie, kontynuowane do grudnia tego roku. Reprezentujący bolszewików Julian Marchlewski zapewnił Polaków, że sowiecka Rosja gotowa jest odstąpić im Litwę i Białoruś. 26 X 1919 r. wysłannik Piłsudskiego, kapitan Ignacy Boerner, przekazał Marchlewskiemu, że Polakom nie zależy na zwycięstwie Denikina. Obiecał też, że Wojsko Polskie nie uderzy w okolicach Mozyrza na Armię Czerwoną, gdy ta przerzuci swoje jednostki dla zlikwidowania oporu białych. Tak też się stało.


Generał porucznik Anton Denikin(1872-1947)jeden z kilku dowódców antykomunistycznej „białej” armii Rosji. Syn
byłego chłopa pańszczyźnianego z okolic Saratowa i polskiej szwaczki Elżbiety Wrzesińskiej.

W toczących się wówczas negocjacjach żądania Polski, aby RFSRR uznała niepodległość Ukrainy i nie atakowała wojsk Semena Petlury, zostały odrzucone, co jednak nie mogło zmienić strategii Piłsudskiego. Do wysłanego przez Denikina 26 XI 1919 r.(po niepowodzeniu ofensywy przeciw bolszewikom pomiędzy Orłem a Tułą) osobistego pisma do Piłsudskiego z prośbą o pomoc w obliczu zagrożenia bolszewickiego, ten przyjął pozycję wyczekującą, uznając że Denikin nie ma już szans na zdobycie Moskwy i pokonanie bolszewików.

Denikin na rozpoczęcie zabiegów o realny sojusz z Polską zdecydował się dopiero w obliczu klęski, uprzednio przez kilka miesięcy próbując prowadzić rozmowy z pozycji siły, wykorzystując naciski francuskie na Polskę. Na naciski zachodnich misji wojskowych w sprawie pomocy dla białych Piłsudski odpowiadał, iż „nie ma z kim rozmawiać, bo Kołczak i Denikin to reakcjoniści i imperialiści”.


Józef Haller (1873–1960) – generał broni Wojska Polskiego, legionista, harcmistrz, przewodniczący ZHP

Warto nadmienić, że gra Piłsudskiego bywa często interpretowana jako stawianie na mniejsze zło, bo w gruncie rzeczy takim widział on młode państwo proletariackie w kontekście bardzo złych doświadczeń Polski ze strony carskiej Rosji. Choć do dziś zdarzają się zarzuty współwiny Polski za zwycięstwo bolszewizmu, to przecież postawa Józefa Piłsudskiego była absolutnie rozsądna i honorowa z polskiego punktu widzenia, a ponadto już niedługo miała uratować Europę przed czerwonymi hordami. 

Rozpoczęte w lipcu 1919 r. negocjacje polsko-bolszewickie zostały przerwane w grudniu tegoż roku po rozbiciu przez Armię Czerwoną Sił Zbrojnych Południa, dowodzonych przez gen. Denikina, i ograniczeniu terytorium zajmowanego przez siły białych do Krymu i Noworosyjska. Zanim do tego doszło, Polski wywiad radiowy pod kierownictwem porucznika Jana Kowalewskiego, złamał kody szyfrowe Armii Czerwonej i wojsk gen. Denikina. Miało to rozstrzygające znaczenie dla podejmowania decyzji przez Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego.

W końcu 1919 roku front wschodni przebiegał następująco: Uszyca (lewy dopływ Dniestru) – Płoskirów – Słucz (prawy dopływ Prypeci) – Uborć (prawy dopływ Prypeci) – Płycz (lewy dopływ Prypeci), a dalej na północ przez Bobrujsk, wzdłuż Berezyny, a następnie przez Lepel i Połock do Dyneburga.

cdn

Adam JERSCHYNA
ajer@ukr.net

Dziennik Kijowski