Dziś: poniedziałek,
25 września 2017 roku.
Przegląd do nr 551 wrzesień 2017 r.
Rozrywka
ANEGDOTY O WIELKICH

Pewien lekarz powiedział do Picassa:
- Nie bardzo się znam na malarstwie, ale z punktu widzenia anatomii ludzie na pańskich obrazach to po prostu chorzy.
- Ale będą żyli dłużej niż pańscy pacjenci, - odpowiedział malarz

***
1925 roku Albert Einstein przebywał w Brazylii. Za przewodnika po Rio de Janeiro służył mu przewodniczący lokalnej Akademii Nauk, który co jakiś czas wyjmował z kieszeni notes i coś w nim notował. Wreszcie Einstein spytał, co on tam zapisuje.
- Gdy mi przychodzi do głowy jakaś idea, zapisuję ją, bo obawiam się, że ją zapomnę.
A na to Einstein:
- Zazdroszczę panu. Ja miałem tylko jedną ideę w życiu.

***
Pewien młody kompozytor zagrał przed Johannesem Brahmsem swój najnowszy utwór i czekał w napięciu na opinię mistrza. Po chwili milczenia Brahms rzekł:
- No, hmm... Gdzieś pan kupił taki dobry papier nutowy?

***
Conrad Roentgen otrzymał kiedyś list, w którym pewien pan prosił go o przysłanie kilku promieni i instrukcji ich użycia, ponieważ nie ma czasu, by przyjechać do uczonego osobiście.
Roentgen odpowiedział: „W tej chwili nie mam niestety promieni. Pragnę przy tym zauważyć, że ich wysyłka to nadzwyczaj skomplikowana sprawa. Już łatwiej będzie panu przysłać mi swoją klatkę piersiową”.

***
Zapytano kiedyś żonę George'a Bernarda Shaw'a:
- Czy zawsze robi pani na drutach?
- Nie. Tylko wtedy, gdy mąż opowiada dowcipy. Niektóre są tak stare, że udusiłabym go gdybym nie miała zajętych rąk.

***
Syn znanego bankiera londyńskiego rzekł kiedyś do Picassa:
- Rzuciłem medycynę, żeby zostać malarzem. Jestem przekonany, że w ten sposób przyniosę ludzkości więcej pożytku.
- Już pan przyniósł wystarczająco dużo, rzucając studia medyczne!

Dziennik Kijowski