Dziś: wtorek,
21 listopada 2017 roku.
Przegląd do nr 555 listopad 2017 r.
Polacy Ukrainy
Z życia ośrodków
Bez Granic - kim jesteśmy?

W malowniczej miejscowości Bojarka, przy jej głównej ulicy Chreszczatyk w Centrum Pomocy Żołnierzom Antyterrorystycznej Operacji i ich Rodzinom znajduje się siedziba Związku Polaków miasta Bojarki. Na czele organizacji stoi Helena Sedyk, pochodząca z dawnego polskiego szlacheckiego rodu Drobyszewskich. Prezes Związku jest dziennikarką z wieloletnią praktyką, osobą energiczną, istnym generatorem pomysłów. To ona właśnie zainicjowała i zorganizowała ukraińsko-polski festiwal pod dewizą „NOWE BLASKI NIECH OKRASZĄ ukrainę naszą”, który w ciągu trzech kolejnych lat jednoczy Ukraińców i Polaków różnych regionów Kijowszczyzny.

Związek Polaków w Bojarce „Bez granic” zespala ciekawych, kreatywnych, nastawionych pozytywnie, miłujących sport ludzi polskiego pochodzenia, którzy pasjonują się Polską, ciekawią się jej kulturą, historią, tradycjami i starają się wywołać to zainteresowanie u innych. Są tu dziennikarze, programiści, menedżerzy, psycholodzy, lekarze, prawnicy, uczeni, ekonomiści, nauczyciele, księgowi, artyści, programiści, wojskowi i nawet pośrednicy w sprzedaży nieruchomości. Związek obejmuje różne kategorie wiekowe - dzieci, młodzież, ludzi w średnim wieku i starszych. Najmłodszy członek zrzeszenia Bogdan Sliepow ukończył niedawno 3 latka. Co tydzień uczestnicy spotykają się na niedzielnych kursach języka polskiego, które prowadzi (gratis) urocza kobieta Swietłana Pyłypiuk, wywodząca się z rodu Sawickich, ekspatriantka z Donbasu. Swietłana, nawiasem mówiąc, śpiewa też w chórze i gra na organach w kościele Ducha Świętego (w Bojarce).

Działalność Związku jest wielostronna - przeprowadzamy albo dołączamy się do akcji społecznych, poświęconych aktualnym wydarzeniom codzienności, obchodzimy daty znamienne dla Polaków, organizujemy koncerty z okazji polskich świąt, takich jak katolickie Boże Narodzenie, Wielkanoc, Dzień Konstytucji 3 Maja, Dzień Niepodległości Polski i inne.

Niedawno uczestniczyliśmy w otwarciu wystawy w Cytadeli Kijowskiej „Zbrodnia 1940. Historia zbrodni katyńskiej”. W maju zorganizowaliśmy Trzeci Ukraińsko-Polski Festiwal w Pirogowie; Trzeciomajowe spotkanie w stołecznym Muzeum Literatury. Aktywnie uczestniczyliśmy w wieczorze literackim zatytułowanym „Witaj Majowa Jutrzenko”; byliśmy na prezentacji książki pt.:„Ukraina w epicentrum światowej burzy” ukraińskiego pisarza, o polskim pochodzeniu - Jurija Szczerbaka. Przeprowadziliśmy imprezę na temat „Polskie korzenie w Bojarce”.

Regularnie utrzymujemy przyjacielskie stosunki ze studentami na Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, współpracujemy z pozarządowymi organizacjami miasta Puławy, które jest bratnim miastem Bojarki. Każda z osób zrzeszonych w naszym Związku jest dla nas bardzo cenną i w miarę sił wnosi znaczący wkład w sprawę jego rozwoju.

Zapoznajmy się, zatem z niektórymi z nich.

Eugeniusz Sliepow, chirurg dziecięcy, pochodzi ze szlacheckiego rodu Lasota. Zajmuje się kwestiami organizacyjnymi. Skonstruował i prowadzi stronę internetową, jak też grupę na Facebooku.

Natalia Ulianowa z rodu Słomczyńskich, kierownik „Ligi Kobiet Kijowszczyzny ” – jej syn walczy w ATO.

Margaryta Prus, maturzystka - zapoznaliśmy się z nią na kursach w języka polskiego, prowadzonych przez Stefana Wielocha, Prezesa Stowarzyszenia „Krynica”. Wtedy była to 12-letnia dziewczynka przesiedlona z okupowanego terytorium, która zdecydowała się opanować język polski. Dzisiaj włada nim biegle, niczym rodzima Polka i sprawnie, z dużym artyzmem, prowadzi liczne imprezy i koncerty organizowane przez „Bez Granic”. Pasjonuje się wszystkim, co związane jest z Polską.

Kolejne dziewczyny, które przyszły do nas to Lidia Barańska i Lidia Luta. Obydwie są żonami żołnierzy ATO. Lidia Barańska wywodzi się z Rylskich. Przez wiele lat śpiewała w zespole „Pierwiosnek” przy kościele św. Aleksandra, któremu patronował Związek Polaków Ukrainy. Matka Lidii, Łarisa Barańska, choć nie ma polskiego pochodzenia, to postanowiła razem z córką przystąpić do nauki języka polskiego.

Dobrą tradycją stało się przystępowanie do Związku całymi rodzinami. Jest u nas, na przykład cała rodzina ekspatriantów - państwo Nowikowie – Kateryna i Walenty z 7-letnią córką Anią. Pomimo trudności powiązanych z przemieszczeniem ze strefy ATO, optymistyczne patrzą na życie, uczestniczą w przedsięwzięciach i chętnie uczą się polskiego. Nawiasem mówiąc, mamy także solistkę i reżysera, która pomaga w przygotowaniach do występów, dobrze radzi sobie z konferansjerką - Nadzia Jacuch z rodu Krasowskich. Mówi, że dla niej Związek to możliwość podtrzymanie tradycji przodków, kontakt z ludźmi myślącymi podobnie, pozytywny przykład dla dzieci oraz potencjał dla ich rozwoju.

Olena Sawicka z córką Eliną - niezwykle kreatywne osoby, biorące udział we wszystkich imprezach. Chociaż nie mieszkają w Bojarce, to nie przeoczają żadnej z lekcji i całą rodziną przyjeżdżają do nas na rowerach.

Cieszy nas, że mamy nastolatków - Jarosław Tymczenko i Antoni Słaszczow. Młodzieńcy są bardzo utalentowani artystycznie, nie lenią się, aby przyjść na zajęcia w swój wolny dzień, pasjonują się piłką nożną.

Andrij Szeletajew programator z rodu Popiel, wykazał się talentem aktorskim i znakomicie zagrał rolę Józefa w bożonarodzeniowej Szopce. Jego żona Victoria, artystka malarz, pomaga nam w dekorowaniu wnętrz - zdobi je ciekawymi polskimi motywami.

Niedawno, dołączyła do nas Julia Szkidczenko i jej 11-letnia córka Zofia. Zosia jest uczestniczką telewizyjnego show „Ukraina ma talenty. Dzieci”, laureatką konkursów krajowych i międzynarodowych, finalistką krajowych eliminacji do Dziecięcego Konkursu Eurowizji 2016,.

Natalia Małaszyna z rodu Geryk, utalentowana w wielu aspektach zaś jej 15-letni syn Bogdan Popowicz, pomaga nam od strony muzycznej będąc członkiem zespołu rockowego „Thesmellofthenight”. W przyszłym roku zamierza wyruszyć na studia do Puław. Kirył Simonian, to student zafascynowany historią.

A wszystkich nas łączy miłość do Ukrainy i Polski wierzymy, że naszą pracą przyczyniamy się do poznania kultury i tradycji naszych narodów, umocnienia dobrosąsiedzkich stosunków między naszymi krajami. Pragniemy, aby w naszych rodzinach zawsze panowała harmonia, spokój i dobroć. Nasz Związek naprawdę nie ma granic. Mamy wiele ciekawych planów na przyszłość. Dołączcie do nas!
 

Oksana Sliepowa

 

Dziennik Kijowski