Dziś: czwartek,
23 listopada 2017 roku.
Przegląd do nr 555 listopad 2017 r.
Historia
Odtwarzanie historii
Zapoczątkowała zmierzch potęgi zakonu

15 lipca 2017 roku na Polach Grunwaldzkich - tak jak 607 lat temu - połączone siły polsko-litewskie z oddziałami ruskimi i czeskimi pokonały armię Zakonu Krzyżackiego. W inscenizacji bitwy wzięło udział ponad tysiąc rekonstruktorów z całej Europy, a ich zmagania obejrzało 75 tys. widzów.

W uroczystym apelu na Wzgórzu Pomnikowym, oprócz wojska, wzięło udział blisko 1,3 tys. harcerzy - uczestników Zlotu Grunwaldzkiego, który jest największą doroczną letnią imprezą harcerską. Zlot Wspólnoty Drużyn Grunwaldzkich odbywał się pod hasłem "Będąc harcerzem jesteś rycerzem", a jego założeniem jest powrót do ideałów i wzorców rycerskich. 

Uczestnicy rocznicowych obchodów obejrzeli defiladę z udziałem kompanii honorowej 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej im. Zawiszy Czarnego.

Uczestniczący w obchodach wiceminister obrony Wojciech Fałkowski podkreślał wagę wydarzeń sprzed ponad sześciu wieków. Jak mówił, była to jedna z najważniejszych bitew w naszej historii, która decydowała o losach państwa, narodu i całego regionu. Apel zakończyło złożenie wieńców pod Pomnikiem Grunwaldzkim. 

Marszałek woj. warmińsko-mazurskiego Gustaw Marek Brzezin przypomniał, że samorząd podjął starania, aby rozbudować Muzeum Bitwy pod Grunwaldem, które obecnie mieści się w niewielkim pawilonie. Inwestycja została zapisana w kontrakcie terytorialnym województwa, a wniosek o dofinansowanie złożono już w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Tegoroczna inscenizacja rozpoczęła się od scen napadu i spalenia przygranicznej wsi przez Krzyżaków. Potem przy zgliszczach pojawili się polscy rycerze. Na wieść o tym, co dzieje się na pograniczu, król rozesłał wici i wezwał rycerzy na wyprawę wojenną. 

Widzowie – już po raz 20. - mogli zobaczyć moment wręczenia dwóch nagich mieczy przez poselstwo krzyżackie królowi Władysławowi Jagielle, utratę w boju i odzyskanie przez Polaków chorągwi z białym orłem, czy śmierć wielkiego mistrza Urlicha von Jungingena, która ostatecznie przesądziła o losach bitwy.

Dziennik Kijowski