Dziś: sobota,
16 grudnia 2017 roku.
Przegląd do nr 557 grudzień 2017 r.
Edukacja
Ciekawostki językowe
GDY DYM W DOMU

W dawnej Polsce nie "palono", lecz "kurzono". "Kur" w prasłowiańszczyźnie oznaczał dym, który jest wszak nieodłącznym elementem palenia. Stąd właśnie staropolskie "kurzyć" 'dymić, palić'.

Od "kurzenia" z kolei wziął się przymiotnik 'kurny" 'zadymiony'. Problem zadymienia dotykał dawniej te chaty, które nie miały kominów, więc pełne były dymu z pieca. Dlatego domy te nazywano "kurnymi chatami".

Dziś chat kurnych już nie ma, lecz dawna polszczyzna przetrwała wśród palaczy, którzy wciąż "kurzą papierosy". Ale to nie koniec peregrynacji tego słowa.

Od staropolskiego "kurzyć" utworzono dzisiejszy "kurz" jako 'pył powstały z piasku, ziemi, węgla itp.'. I dopiero od tego "kurzu" wtórnie utworzono czasownik "kurzyć", czyli 'pokrywać kurzem, wzbijać kurz'.

"Kurna chata" również nie zginęła. Chętnie dziś używamy jej (zwłaszcza pierwszego członu) w charakterze subtelniejszego zamiennika bardziej dosadnych przekleństw.

ZBIĆ KOGOŚ Z PANTAŁYKU

Dawniej mówiło się ZBIĆ KOGOŚ Z TERMINU (kiedyś "termin" oprócz znaczenia ‘ustalona data czy wyznaczony czas’ lub ‘wyraz techniczny czy naukowy’ miał także znaczenie ‘kres, cel, meta’), a także ZBIĆ KOGOŚ Z TROPU, który to zwrot zachował się do dzisiaj.

Prawdopodobnie w II poł. XIX w. z języka rosyjskiego przeszedł – najpierw do polszczyzny potocznej, a później do ogólnej – zwrot mający takie samo znaczenie: ZBIĆ KOGOŚ Z PANTAŁYKU ‘zdezorientować kogoś, stropić go, pozbawić pewności siebie’. Nie zapożyczyliśmy samego "pantałyku", tylko od razu cały frazeologizm, dlatego że w rosyjskim również nie ma "pantałyku", a jest jedynie zwrot o identycznej postaci: " ", czyli ‘zbić kogoś z tropu’, ale także bardziej dosłownie ‘sprowadzić z (dobrej) drogi’.

Rosyjski mógł zaczerpnąć ów zwrot z innych języków wschodniosłowiańskich, bo w ukraińskim i w białoruskim pojawia się już sam "pantałyk" – ukr. "", błr. "" ‘pyszałkowatość, pycha, buta’(co daje podstawę rosyjskiemu i polskiemu znaczeniu całego zwrotu ‘pozbawiania kogoś [zbytniej] pewności siebie’).  W języku ukraińskim znaczenie słowa "pantałyk" jest takie samo, jak w polskim i rosyjskim. Słowo może zaś pochodzić od nazwy pasma górskiego Panaitoliko w Grecji.

Takich potocznych rusycyzmów mamy w polszczyźnie znacznie więcej, chociażby warszawskie "mówić" czy "robić coś bez tołku" (z ros. "" ‘sens’ - " " ‘gadać bez sensu’, a także "c o " ‘zbić kogoś z tropu, z pantałyku’) czy "zrobić coś w try miga" (w tym wypadku z kpiarskim przekształceniem, bo pierwotne ros. to zrobić coś " o ", czyli dosł. ‘w jednej chwili’, a że - jak widać - nie lubimy się aż tak śpieszyć, tośmy ten "o " przekształcili w "try miga").

Niektóre, powszechnie używane w Polsce, związki frazeologiczne

Mówić jak ślepy o kolorach - mówić w ogóle nie na temat i bez sensu.
Chodzić jak zbłąkana owca – chodzić bez celu, nieprzytomnie.
Odsłonić przyłbicę - ujawnić swoje stanowisko, wystąpić otwarcie.
Psie figle – niewyszukane żarty.
Mieć węża w kieszeni – być skąpym.
Pluć sobie w brodę - wyrzucać sobie coś, żałować utraconej okazji.
Szukać ze świecą – o czymś rzadkim, niespotykanym.
W gorącej wodzie kąpany - ktoś niecierpliwy, porywczy.
Wieża Babel – zgromadzenie ludzi mówiących różnymi językami.
Mieć duszę na ramieniu - bać się.
Gruszki na wierzbie – nierealne projekty, obietnice.
Wziąć coś na ząb – przekąsić coś.
Mieć z kimś na pieńku - żyć z kimś w niezgodzie.
Nalać sobie wody w uszy – mieć złe doświadczenia życiowe.
Mieć ptasi móżdżek - być głupim.
Owijać prawdę w bawełnę – nie nazywać rzeczy po imieniu.
Ikarowy lot – śmiałe plany, które mogą skończyć się tragicznie.
Świecić czołem – być narażonym na publiczny wstyd.
Puknąć się w czoło – zastanowić się.
Mieć psi węch – być sprytnym, mieć intuicję.
Patrzeć jak ciele na malowane wrota – gapić się bezmyślnie.
Stary wróbel – człowiek doświadczony.
Jedna jaskółka nie czyni wiosny - jeśli uda się cokolwiek tylko raz, to nie znaczy, że będzie się miało od razu doskonałą opinię.
Typ spod ciemniej gwiazdy - przestępca, bandyta, złoczyńca.

Dziennik Kijowski