Dziś: środa,
24 października 2018 roku.
Przegląd do nr 577 – październik 2018 r.
Historia
Historia
Opowieść o genialnym Marszałku Józefie Piłsudskim


Podczas odczytu. Nadzieja Susznicka i Andrzej Amons

24 maja b.r. na zaproszenie pani dyrektor Marii Siwko „Dom Polski” w Kijowie odwiedził znany i szanowany przez Polonię ukraińską pan Andrzej Amons, syn Jana - działacz społeczny, prokurator wojskowy w st. sp., pułkownik.

Przez wiele lat p. Amons pracuje w archiwach i bada materiały o represjach stalinowskich, o Katyniu, bierze czynny udział w pracach wykopaliskowych w miejscach masowych mordów Polaków i przedstawicieli innych narodowości. Kiedy serce już nie wytrzymuje bólu i stałego napięcia, p. Andrzej idzie do szpitala i jak tylko trochę się podleczy, ponownie wraca do wykopalisk i archiwów. To wszystko robi bez żadnego wynagrodzenia, pragnąc tylko zachować ważną informację dla potomków.

Przez 25 lat pan Amons współpracuje z „Domem Polskim’ w Kijowie, FOPnU. Maleńką córeczkę Natalię, wówczas przedszkolankę, przyprowadził on do zorganizowanej wówczas Szkoły Polskiej Sobotniej. Rodzice zazwyczaj obserwowali, jak ich dzieci tańczyły kujawiak, polonez, poleczkę, recytowały wiersze poetów polskich, śpiewały polskie pieśni ludowe.

Przez kilka lat Natalia Amons uczęszczała do Domu Polskiego, później, po ukończeniu Uniwersytetu, (kierunek: stosunki międzynarodowe), jako magister, kontynuuje pracę swojego ojca – patrioty polskiego – w muzeum w Bykowni.

Każdego roku p. Andrzej przychodzi do „Domu Polskiego” i opowiada o kolejnych badaniach.

Andrzej Amons jest zafascynowany osobowością naczelnika odrodzonej Polski Józefa Piłsudskiego, który wskrzesił państwo polskie na mapie świata po 123 latach nieistnienia, odnowił wojsko polskie, potrafił zjednoczyć 5 milionów żołnierzy – Polaków z armii niemieckiej, austro-węgierskiej i rosyjskiej.

Rosyjski generał A. Brusiłow uznał jego „genialność” i powiedział, że „zdejmuję przed nim kapelusz”. Jak widać nawet wróg docenił charyzmę!

A „żelazny”, charakter Piłsudskiego kształtował się na Wileńszczyźnie, pod zaborem rosyjskim. W szkole po raz pierwszy doświadczył osobiście niewoli. Językiem wykładowym był rosyjski, a nauczyciele, przeważnie Rosjanie, zabraniali uczniom rozmawiać po polsku. Rusyfikacja odbywała się wszędzie. Od dawnych czasów carat rosyjski przesiedlał ludzi, tworząc „mieszankę”, gdzie przedstawiciele różnych narodowości musieli porozumiewać się po rosyjsku, wynarodowiali się.

W rodzinie (a matka i ojciec wywodzili się ze znanych rodów szlacheckich) sprawę narodową stawiano na pierwszym miejscu, uświadamiając konieczność walki o Niepodległość. Młody Józef jesienią 1885 roku zaczął studiować medycynę na Uniwersytecie Charkowskim.

Piłsudski rozpoczął studia medyczne na uniwersytecie w Charkowie. Związał się tam z socjalistyczno-rewolucyjnym ruchem „Narodnaja Wola”. Za udział w studenckich rozruchach po roku nauki został wydalony z uczelni.

Dwa lat później pod zarzutem udziału w spisku na życie cara, został skazany na 5 lat zesłania na Syberię, zaś jego starszy brat Bronisław otrzymał 15 lat katorgi na Sachalinie.

Na zesłaniu Piłsudski zrozumiał brutalność bestialskiej władzy rosyjskiej, jej dążenie do poniżania godności ludzkiej.

Po powrocie z Syberyjskiego zesłania Józef Piłsudski zaangażował się w walkę o Niepodległość Polski. „Wcześniej czy później Rosja zaatakuje wszystkie państwa ościenne. Dlatego Polska, Ukraina, państwa nadbałtyckie i Mołdawia powinny pomagać sobie nawzajem. Bez wolnej Ukrainy nie może być wolnej Polski”, - taki wniosek wyciągnął przyszły marszałek w owe czasy.

A jego sprawę kontynuował potem Jerzy Giedrojc.

Czynny udział brał Piłsudski w wydarzeniach, związanych ze zwolnieniem ziem polskich od zaborców. Jeszcze raz był uwięziony w Cytadeli Warszawskiej, groził mu surowy wyrok, potem odwieźli go do twierdzy w Petersburgu. Koledzy z partii socjalistycznej zorganizowali ucieczkę. Jego życie było pełne ryzyka, czynów bohaterskich. Celem była niepodległa Polska.

Z inspiracji Piłsudskiego powołano we Lwowie tajny Związek Walki Czynnej, gdzie szkoliły się kadry przyszłej armii polskiej. Józef pogłębiał wiedzę w teorii wojskowości i historii. „Ten, kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku teraźniejszości ani nie ma prawa do przyszłości” - mówił naczelnik odrodzonej Polski.

„Jeżeli Polacy chcą mieć wpływ na swój los, muszą stworzyć własną siłę militarną”- te  słowa Piłsudskiego, powiedziane w 1914 roku, są aktualne dotychczas.

W największej bitwie Legionów Polskich pod Kościuchnówką na Wołyniu 1916 roku wrogowie odczuli bohaterską nieugiętą postawę Legionistów.

Opowiadając o tej bitwie pułkownik Amons zaznaczył: „Propaganda rosyjska zawsze kłamie. Rosjanie mówili, że ich, Rosjan, pod Kościuchnówką zginęło mało. To jest nieprawda. Podczas prac wykopaliskowych udowodniono, że Polaków zginęło 20 %, a żołnierzy rosyjskich – 5 razy więcej.” Pan Andrzej zademonstrował obecnym film ze zdjęciami, przedstawiającymi wizerunki prawosławne ze spiżu, ze srebra, krzyżyki, klamry, ostrogi, znalezione podczas ekshumacji.

Po bitwie pod Kościuchnówką było jeszcze wiele bojów, w których hartowało się męstwo wojowników polskich.

„Cud nad Wisłą” był szczytem osiągnięć talentu wojennego J. Piłsudskiego, kiedy to 15 sierpnia 1920 roku małe, słabo uzbrojone wojsko polskie zwyciężyło ogromną armię bolszewicką, dowodzoną przez Budionnego i Tuchaczewskiego. Marszałek gromił wrogów, a pomagało mu sojusznicze wojsko Symona Petlury. Ukraiński generał Marko Bezruczko, któremu w 1920 roku powierzono obronę Zamościa przed watahami Budionnego, usiłującymi zdobyć Warszawę spoczywa dziś na Cmentarzu Powązkowskim w stolicy Polski.

Nie cud sprawił Zwycięstwo, tylko decyzje Naczelnego Wodza i męstwo oficerów i żołnierzy polskich.

Przedtem J. Piłsudski znajdował się w Kijowie przez 2 miesiące, pomagał Petlurze utrwalić niepodległość na Ukrainie. W walkach zginęło wówczas 114 żołnierzy 5 i 6 Pułku Piechoty Legionów. Są pochowani w grobie zbiorowym na Cmentarzu Bajkowa w Kijowie.

W 1926 roku w Paryżu bolszewicki agent  zastrzelił Symona Petlurę. Zniszczono go, żeby nie doszło do wspólnych działań Ukrainy i Polski.

I w carskiej Rosji, i w komunistycznej zawsze chciano, i dziś chcą skłócić Ukraińców i Polaków. W ostatnich latach widzimy ten sam charakter działań: plądrowanie cmentarzy, pomników i w Polsce i na Ukrainie.

Jednakże bogaci w doświadczenie historyczne, działacze Polski i Ukrainy dążą do współpracy i pojednania.

Wspominając czyny bohaterskie J. Piłsudskiego, polski historyk i żołnierz Legionów Henryk Wereszycki powiedział o nim: „To był dar Boży dla narodu polskiego. Marszałek dał Polsce wolność, granice, moc i szacunek”.

Andrzej Amons dużo miejsca udzielił opowieści o wybitnym polskim marszałku, odpowiedział na wszystkie pytania obecnych. Pomagał mu znany na Ukrainie naukowiec, historyk, sekretarz naukowy Memoriału w Bykowni - Walery Filimonichin.

Nadzieja SUSZNICKA

Передплатити „Dziennik Kijowski” можна протягом року в усіх відділеннях зв’язку України