Dziś: wtorek,
18 grudnia 2018 roku.
Przegląd do nr 581 – grudzień 2018 r.
Aktualności
Łączy nas Niepodległa
Ocalone dla pokoleń

O kołomyjskim cmentarzu na Przykarpaciu napisano dużo różnych artykułów jak w Polsce, tak i na Ukrainie. Ta największa nekropolia na Kresach mieści  ciekawą historię o przodkach, o wydarzeniach z tamtych czasów, o walce za odzyskanie przez Polskę 100 lat temu niepodległości.

 Dziś, doskonale rozumiemy, że w każdej wojnie wynikają jeńcy i osoby internowane. Tak też było w  1918 roku podczas wojny polsko-ukraińskiej. Właśnie, od 6 grudnia 1918 roku na terytorium ZUNR  w Kołomyi w  siedmiu nieogrzewanych barakach  bez  podłogi, gdzie temperatura sięgała - 22 stopni, utrzymywano do 5000  internowanych Polaków, Niemców, Węgrów, Rumunów, Ukraińców. Baraki zbudowane w bagnistej okolicy miasta Kosaczów wcześniej wykorzystano dla utrzymywania bydła. Od chłodu, głodu i tyfusu zmarło od 800 do 1300 internowanych.

  Pochowano ich w północnej części historycznego polskiego cmentarza. Przez wiele lat w tym miejscu zachował się pomnik w kształcie krzyża, oplecionego masywnym łańcuchem. Kilkaset symbolicznych mogił u podnóża tego postumentu zdewastowano. Połamane krzyże leżały latami w zaroślach. Poruszały sumienia rodaków z Kołomyi i zagranicy którzy jeszcze pamiętają świetność tej nekropolii.

100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości stało się okazją, aby uporządkować  miejsce spoczynku wielu patriotów. Podjęła się tego zadania Stanisława Patkowska-Kołusenko - prezes Towarzystwa Kultury Polskiej „Pokucie”, którą wsparli parafianie kościoła rzymskokatolickiego pod wezwaniem św. Ignacego Lojoli, zatroskani o los historycznej nekropolii. Dotacje na odtworzenie  tej kwatery przekazała Fundacja „Wolność i Demokracja”.

 Do tej ogromnej pracy dołączyli się wolontariusze, miłośnicy zabytków z Wrocławia, którzy przyjeżdżają tu w ramach projektu „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”. Jest to patriotyczna akcja Fundacji „Studio Wschód”, a dzięki wrocławskiej dziennikarce Grażynie Orłowskiej-Sondej już od 10 lat młodzi ludzie z Macierzy część wakacji spędzają w Kołomyi.

W tym roku uczniowie i ich wychowawcy  z Międzylesia, Żurawiny i Ścinanki Średniej  wspólnie z uczniami Polskiej Szkoły Sobotniej im. Stanisława Vincenza w pocie czoła pracowali przy odtworzeniu kwatery żołnierzy ofiar z Kosaczewa. Większość krzyży wydobyto z podziemi, zarośli i oczyszczono. Odlano 200  nowych krzyży, które ustawiono w rzędach wokół pomnika. W porządkowaniu cmentarza  i wywiezieniu ściętych chaszczy pomogły władze miasta: wicemer Bogdan Fedoruk i kierownik służby komunalnej Roman Dżaman, którzy bywali tam codziennie.

I oto 27 października uroczyście otwarto odnowiony memoriał i wojskową kwaterę cmentarza. W uroczystości wzięli udział liczni goście - delegacja „Rotary Klub” i harcerze z Zamościa, wspaniały chór Towarzystwa Kultury Polskiej im. F. Karpińskiego z Kałusza.

Słowo do zebranych od Konsulatu Generalnego RP we Lwowie wygłosiła konsul Barbara Pawłowska, która podziękowała TPK „Pokucie” za ogrom ofiarnych prac.

 Wiązanki kwiatów, znicze w ten dzień były hołdem zmarłym i świadectwem że pamięć nie wygasa.

 Tego dnia polskie patriotyczne  koło miłośników zebrało się w Domu Kultury „Народний дім". Na scenie wszystkie występy poświęcone były wielkiej dacie. Duże wrażenie i rzęsiste owacje  zasłużyły dzieci z wokalno-tanecznego zespołu „Kwiaty Pokucia" z kołomyjskiej szkoły, grupy „Dzwony” i „Trembita”. Słowo polskie, kultura polska, tradycje żyją w Kołomyi, a więzi przyjaźni stają się coraz mocniejsze. 

Roman WORONA
(Dziennikarz z Kołomyi)

P.S.
Niestety, tydzień później, w noc z 4 na 5 listopada dokonano aktu barbarzyństwa - wyrwano i zdemolowano 95  krzyży. Aczkolwiek w ciągu dwóch dni siłami miasta wszystko na cmentarzu zostało odnowione.

Передплатити „Dziennik Kijowski” можна протягом року в усіх відділеннях зв’язку України