Dziś: środa,
24 kwietnia 2019 roku.
Przegląd do nr 589 – kwiecień 2019 r.
Przeczytaj
Tradycje, zwyczaje i zabawy!
Jak dawniej wyglądał karnawał w Polsce

Polskie obrzędy noworoczne były nie mniej ciekawe i barwne od innych! Zgodnie z kalendarzem karnawał rozpoczyna się w święto Trzech Królów i kończy tuż przed Wielkim Postem. Jak dawniej nazywano ten okres? Jakie były ulubione zabawy przodków Polaków? Jakie potrawy jedzono podczas świętowania? Przypomnijmy najciekawsze zapomniane tradycje, zwyczaje i zabawy! 

Karnawał, Zapusty czy Mięsopust?

Zabawy karnawałowe mają podobno swoje początki w starożytnych obrzędach zimowych ku czci bogów urodzaju. W średniowieczu w niemal całej Europie okres ten obchodzono z wielkim przepychem. Najhuczniej świętowano zaś w Wenecji i Rzymie. Nazwa „karnawał” pochodzi prawdopodobnie do słów „carna vale”, czyli „mięso żegnaj”. Dawniej wskazywała na to, by najeść się do syta, nacieszyć smakołykami, aby w okresie Wielkiego Postu spożywać bezmięsne potrawy. Karnawał w Polsce przyjął się szybko i od razu nabrał swoistego charakteru i rodzimego wyrazu. Dawniej zimy były długie, a życie w dworkach i na wsi bywało monotonne, dlatego zwyczaj bardzo przypadł do gustu naszym przodkom. Pierwsze wzmianki o polskim karnawale pochodzą z XVII wieku, choć tradycja była znana u nas wcześniej. Za czasów Sarmatów okres ten nazywany był „zapustami” lub „mięsopustem”.

Kulig

Kulig był jedną z najpopularniejszych zabaw karnawałowych szlachty i magnaterii w dawnej Polsce. Za czasów Sarmatów przejażdżka saniami zaprzęgniętymi w konie mogła trwać nawet kilka dni z krótkimi przerwami na sen! Odwiedzano wtedy okoliczne dworki, w każdym jedząc i pijąc. Kulig zajeżdżał do posiadłości pod wieczór, w świetle pochodni i przy akompaniamencie muzyki. Kiedy wszyscy się rozgrzali, najedli, wytańczyli, ruszano w dalszą drogę.

Maskarady i zabawy pod chmurką

Mieszczanie i chłopi w okresie karnawału często organizowali barwne pochody i zabawy na świeżym powietrzu. Niekiedy zakładano maski, by każdy mógł się dobrze bawić, bez względu na pochodzenie oraz status społeczny. Często pod koniec karnawału odwiedzano pod przebraniem okoliczne domy i ze śpiewem na ustach proszono o drobne podarki oraz poczęstunek. „Maszkary zapustne”, czyli głośno hałasujący przebierańcy, mieli za zadanie obudzić wiosnę. Najważniejszą postacią wśród przebierańców  był Turoń – zwierzę symbolizujące siłę, zdrowie oraz energię. W niektórych regionach Polski zachowały się szczątki tego zwyczaju (kolędnicy).

Reduty

Reduty były balami maskowymi organizowanymi na wzór włoski. Na niektórych zbierano pieniądze na rzecz ubogich. Strój był dowolny, ale obowiązywały maski. Podczas zabaw tańczono, grano w karty, korzystano z drogiego bufetu, plotkowano. Reduty były często miejscem spotkań kochanków. Wytworne towarzystwo przyjeżdżało na zabawę głównie w celu odbywania potajemnych spotkań.

Ostatki

Ostatnie dni karnawału świętowano najhuczniej. Zwyczajowo najgorętsza zabawa zaczynała się w Tłusty Czwartek a kończyła we wtorek przed Środą Popielcową. Ostatki nazywano także „śledzikiem” lub „podkoziołkiem”. Jedną z tradycji były już wspomniane „maszkary zapustne”, które przywoływały wiosnę i odgrywały różne zabawne scenki. Wśród przebierańców byli najczęściej Turoń, Niedźwiedź, Diabeł, Baba oraz Dziad, czasem Cygan i Żyd. Po zakończeniu obrzędu rozpoczynała się huczna zabawa dla wszystkich.

Podczas Ostatków tańce, obżarstwo i pijaństwo trwały bez końca, gdyż chciano zaspokoić własne zachcianki przed surowym Wielkim Postem. Zajadano się tłustymi potrawami, gdyż twierdzono, że kto ich nie zje, temu nie będzie sprzyjać szczęście. Karnawał w Polsce w różnych regionach kończono obrzędami przejścia z okresu zabawy do okresu postu, np. we wtorek o północy posypywano podłogę popiołem lub do karczmy albo izby wbiegał chłop z rybim szkieletem zawieszonym na żerdzi. Oznaczało to, że rozpoczyna się Wielki Post i czas zacząć przygotowania do Wielkanocy.

Menu karnawałowe

W karnawale na suto zastawionych stołach królował bigos. Ważne miejsce zajmowały też dziczyzna, kiełbasy, szynki, wędliny, pasztety, ryby w galarecie. Nie mogło zabraknąć słodkości i różnych ciast, w tym: tortów, pierników, owoców w miodzie. Toasty wznoszono winem, miodem pitnym i piwem. W ostatnie dni karnawału biesiadowanie trwało bez końca. Jedzono tłuste słodkości: racuchy, bliny, pampuchy, pączki, chrust. Zajadano się też bardzo obficie kraszonym jadłem – kaszą ze skwarkami, kapustą z mięsem ze słoniną, boczkiem oraz kiełbasą. Tradycja przetrwała do dziś w szczątkowej postaci 1 dnia – Tłustego Czwartku. Pod koniec karnawałowych zabaw na stole pojawiał się podkurek – posiłek z jaj, mleka i śledzi, symbolizował on przejście od mięsnych do postnych potraw.

PS

Z danych statystycznych wynika, że obecnie większość z nas nie bierze udziału w żadnej zabawie karnawałowej. Wynika to zapewne z wielu czynników, m.in. brak funduszy, rozluźnienie się więzi międzyludzkich, wygodnictwo. A szkoda…

Karolina WYSOCKA

Передплатити „Dziennik Kijowski” можна протягом року в усіх відділеннях зв’язку України