Dziś: piątek,
24 września 2021 roku.
Pismo społeczne, ekonomiczne i literackie
Kultura
150. rocznica urodzin
Łesia Ukrainka i Polska

Łesia Ukrainka, właściwie Łarysa Kosacz-Kwitka (1871-1913) – sławna poetka ukraińska, dramatopisarka, działaczka społeczna, rzeczniczka walki narodowowyzwoleńczej narodu ukraińskiego.

Debiutowała 1884, pierwsze tomiki poezji – „На крилах пісень” (1893) oraz „Думи і мрії” (1899) wydała we Lwowie. Poruszała problemy narodowo-społeczne w nowatorskiej formie literackiej, np. poematy: „Самсон” (1888), „Ізольда Білорука” (1912).

Wydała szereg dramatów poetyckich naznaczonych alegorią i symboliką, m.in.: „Кассандра” (1903-1907), „Камінний господар” (1912). Arcydziełem literatury ukraińskiej stał się jej dramat-feeria „Лісова пісня” (1911, wydanie polskie 1989), wielokrotnie wystawiany na scenach teatralnych.

Autorka prac publicystycznych, np. zakazanego przez carską cenzurę eseju „Новейшая общественная драма” (1901). Krytykowała modernizm, była zwolenniczką sztuki związanej z tradycją narodową i zaangażowanej w walkę o postęp społeczny. Polskie wybory: „Сім струн” (1980), „Кассандра та інші драми” (1982).

Łesia Ukrainka nie znała osobiście polskich pisarzy i działaczy społecznych, ale dobrze znała język polski i literaturę polską, przyczyniła się do popularyzacji jej na Ukrainie. Niektóre jej utwory mają wyraźny związek z twórczością polskich pisarzy (A. Mickiewicz, M. Konopnicka), w innych przedstawiono obrazy Polaków na Ukrainie.

Język polski

Łesia Ukrainka miała łatwość przyswajania języków obcych – biegle posługiwała się dziesięcioma. Własne utwory zazwyczaj pisała w języku ukraińskim, ale są też dzieła napisane w języku rosyjskim, niemieckim i francuskim.

Poetka bardzo dobrze znała język polski. Nie tylko czytała po polsku, również robiła przekłady z języka polskiego, pisała i mówiła – czego dowodem są listy z lat 1894-1895 (okres przebywania w Bułgarii). W listach dziwiła się, że kiedy chciała coś powiedzieć po polsku, wychodziło po bułgarsku. Była skromna w ocenie swojej wiedzy: „Jakbym miała uczniów Polaków, to określiłabym moją znajomość polskiego jako wystarczająca, aby objaśnić wykład”. Fakty jednak potwierdzają, że jej wiedza była znacznie większa.

Nie wiadomo gdzie, kiedy i od kogo Łesia Ukrainka nauczyła się języka polskiego. Można tylko przypuszczać, że mieszkając dłuższy okres na Wołyniu (w Łucku i we wsi Kolodiażne), miała kontakt z osobami posługującymi się żywym językiem polskim. Jednak w listach nie znajdujemy nazwisk osób, które mogłyby się do tego przyczynić. Owe listy są najlepszym i niekwestionowanym dowodem głębokiej znajomości języka polskiego. We wszystkich 29 listach odnajdujemy polskie słowa, frazy i dłuższe cytaty. Chronologicznie listy obejmują przedział od 1889 do 1904 roku (w listach z ostatniego okresu jej życia, polskie wyrazy, z niewiadomego powodu, nie występują). Listy były adresowane do najbliższej rodziny (rodziców, brata Mychajła, siostry Olhy), również do wuja Mychajła Drahomanowa i jego wybranki Ludmiły, bliskich przyjaciół – Mychajła Pawłyka, Iwana Franki, Olhy Kobylańskiej. Większość polskich wyrazów w listach ma emocjonalne zabarwienie. I tak, o niemiłych dla niej ludziach nie pisze, że są „gorszego” gatunku lecz ”podlejszego”, wyprawę w góry określa słowem „pielgrzymka”, pisząc o sobie, gdy wie, że jej plany mogą ulec zmianie – nazywa siebie „człowiek bez jutra” etc.

Przyjazdy do Polski

Łesia Ukrainka kilkakrotnie odwiedziła Warszawę i Tworki. Pierwsza ze znanych nam wycieczek Ołeny Pcziłki i Łesi Ukrainki do Warszawy odbyła się w maju 1888 roku.

W związku z chorą nogą Łesi Ukrainki potrzebne były konsultacje z miejscowymi lekarzami. O. Moroz uważał, że przeżycia z pobytu w Warszawie zostały odzwierciedlone w bajce pt. Lelija, napisanej około 1890 roku. W okresie powstawania bajki, poetka widziała prócz Warszawy również takie wielkie miasta takie jak Kijów i Odessa. Opis miasta bez szczegółowej topografii mógł być efektem literackich, książkowych wrażeń. Warto zwrócić uwagę, że w Tworkach był szpital psychiatryczny, gdzie jako psychiatra pracował Ołeksandr Petrowycz Drahomanow – młodszy brat Ołeny Pcziłki, matki poetki (czyli wuj Łesi Ukrainki).

Łesia Ukrainka gościła u P. Drahomanowa dwa tygodnie (koniec czerwca – 12 lipca 1896 roku). Obecność w szpitalu i przeżycia temu towarzyszące były osnową opowiadania „Місто смутку” Temat obłędu, zaburzeń psychicznych stał się podstawą dramatu „Блакитна троянда”.

Kolejny raz Ołena Pcziłka i Łesia Ukrainka przyjechały do Warszawy w styczniu 1899 roku. Po drodze do Berlina, gdzie poetka miała zostać poddana operacji nogi. Po zakończonej szczęśliwie operacji, Łesia Ukrainka, w towarzystwie siostry Olhy, wyjechała 19 czerwca 1899 roku z Berlina i przez Warszawę dotarła do Kijowa. Tym razem przystanku w stolicy Polski nie zrobiły. Nigdy później Warszawy nie odwiedziła, jedynie przejeżdżała w kwietniu 1908 roku, udając się na konsultacje do berlińskich lekarzy.

Plan przekładów

W 1889 roku Łesia Ukrainka sporządzała plan przekładów ważniejszych utworów światowej literatury na język ukraiński. Cel tego przedsięwzięcia był podwójny – wzbogacenie literatury ukraińskiej i jednocześnie przyzwyczajenie ukraińskich literatów do czytania dzieł literatury europejskiej. O tym planie wiemy z listu do brata Mychajła. Plan zakładał tłumaczenie utworów napisanych wszystkimi językami europejskimi, w tym także polskim. Całość stanowiła autorstwo 63 osób. Polską literaturę reprezentowało 13 autorów (podobnie jak rosyjską), jednak największą część stanowiła literatura francuska (franc. 29%, ros. 21%, pol. 21%, ang. 13%, niem. 6%, wł. 5%, USA 3%, hiszp. 2%).

Lista polskich autorów przedstawia się następująco: „Jeża znam tylko jedno „Kuźma”. Jeż – interesujący o tyle, że bohaterem jest Ukrainiec; Zaleskiego – niektóre wiersze; Krasickiego nie znam; Kraszewskiego – „Ostap Bondarczuk”; Malczewskiego „Maria”; Mickiewicza – „Dziady”, Krymskie sonety” i „Ballady”; Niemcewicza nie znam; Orzeszkowa – „Marta”, „Dobra Pani”, „Panna Antonina”, „Nieróżowa sielanka”, „Silny Samson”, „A… B… C…”, „Czternasta część”; Prus – „Placówka”; Sienkiewicz – „Szkice węglem”, Słowacki – wiersze i „Mazepa”, Syrokomli, Konopnickiej – wiersze”.

Twierdzenie „nie znam” w uwagach Łesi Ukrainki dotyczyło pytań, które zadawał jej Mychajło. Co ciekawe, obydwa przypadki odnoszą się do najstarszych autorów polskich. W pozostałych, owego czasu, poetka się zaczytywała. Przypuszczam, że ze współczesnych Ukraińców niewielu może się pochwalić, że przeczytało dzieła 10 polskich autorów.

Niestety rodzinna biblioteka Kosaczów we wsi Kolodiażne doszczętnie spłonęła podczas działań wojennych w 1915 roku, dlatego nie wiemy, jakie dzieła polskich autorów mieściła.

Fryderyk Chopin

Jak wiadomo Łesia Ukrainka bardzo lubiła muzykę, doskonale ją rozumiała i sama grała na fortepianie. Pośród ulubionych kompozytorów był Fryderyk Chopin, czego dowodem są m.in. następujące fakty:

W liście do matki z 17 lutego 1890 r. prosiła o zezwolenie na zakup nut. Były tam m.in. 3 utwory fortepianowe Chopina, których pragnęła się nauczyć. Mimo że całość kosztowała 6.60 rubli, uważała za nieodzowne poprosić o pozwolenie na taki wydatek.

W liście do Kobylańskiej z 21 lipca 1899 r. Łesia Ukrainka pisze: „Będę Wam grała Schumanna i Chopina, których, jak się wydaje, bardzo lubicie, prócz tego wiele pieśni ukraińskich we własnej transkrypcji, wolnej od kontrapunktu i wszelkiej teorii”. Lista upodobań niewielka, ale i tu znalazło się miejsce dla Chopina.

Adam Mickiewicz

Ten temat składa się z 3 epizodów (prócz uwzględnienia dzieł Mickiewicza w planie przekładów).

Poetka przełożyła niewielki fragment „Вілія, що наші струмочки приймає” z poematu „Konrad Wallenrod”. Przekład został opublikowany w czasopiśmie lwowskim „Zoria”. To prawdopodobnie najwcześniejszy dokument potwierdzający znajomość przez 16-letnią poetkę utworów Mickiewicza.

W cyklu wierszy „Кримські спогади” szereg wierszy ma powiązanie z „Sonetami krymskimi” Mickiewicza – 6 utworów łączy się mniej lub bardziej z utworami wieszcza polskiego,

W utworze  „На мотив з Міцкевича”, jako epigraf posłużyły wersy z „Niepewności” Mickiewicza („…I znowu sobie zadaję pytanie: Czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie”).

A zatem we wczesnym okresie twórczości poetki jest dość liczna grupa utworów, które obrazują jej zainteresowanie i wiedzę na temat poezji Mickiewicza. Później ten związek słabnie i urywa się.

Maria Konopnicka

Z Marią Konopnicką łączą się dwa epizody. Pierwszy dotyczy poezji „Contra spem spero”. Istnieją 2 utwory o tym samym tytule – Marii Konopnickiej (pierwsza publikacja w warszawskim czasopiśmie „Świt” w 1884 roku i Łesi Ukrainki (1890 r., opublikowano w 1893 r.).  Obrazy w tych wierszach nie mają ze sobą cech wspólnych, ale obydwa odkrywają temat „oczekiwanie na przekór oczywistości”, w obydwu utworach przejrzyste podwójne dno wskazuje, że poetki mają nadzieję na rozkwit swoich narodów wbrew nadzwyczaj niesprzyjającym warunkom zewnętrznym, które ograniczają ich możliwości rozwoju życia narodowego.

Ponadto w drugim tomie wierszy Konopnickiej (1883) odnajdziemy poezję pt. „Na skrzydłach pieśni”– po 10 latach Łesia Ukrainka podobnie zatytułuje zbiorek swoich wierszy. Drugi epizod wiąże się z pracą Łesi Ukrainki nad artykułem o Marii Konopnickiej z okazji jubileuszu 60-lecia napisanie którego zleciło jej czasopismo „Мир божий”.

Walka rewolucyjna

Łesię Ukrainkę interesowało życie polityczne Galicji, gdzie interesy nowopowstałego ukraińskiego ruchu politycznego były nierozerwalne z polską dominacją i austriackimi rządami. Przedstawiamy kilka ważniejszych momentów.

Podczas pobytu w Wiedniu w 1891 roku szczegółowo zapoznała się z koncepcją „nowej ery” w polsko-ukraińskich stosunkach oraz z jej praktycznymi rezultatami. Według niej główny problem stanowiła nieufność Polaków i Ukraińców – nieufność ta sprawiała, że każda zawarta umowa była nietrwała. Nie można odebrać racji temu spostrzeżeniu.

Na przełomie stuleci Łesia Ukrainka zrobiła przekład broszury jeden z głównych propagandystów i popularyzatorów marksizmu Szymona Dicksteina „Kto z czego żyje” co świadczy o tym, że poetka była obeznana z twórczością polskich marksistów i uważała ją za znaczącą dla Ukraińców.

Spoglądając na pierwsze kroki ukraińskiej demokracji, pyta: „Dlaczego galicyjscy socjaldemokraci mają stać koniecznie przed polską firmą. I jak ma się to do wizji «państwowości» Budzynowskiego, do ukraińskiej niezależności itp.?”.

Już wtedy Łesia Ukrainka rozumiała, że zaangażowanie Ukraińców do politycznej organizacji obcego narodu, jest na korzyść tylko jednej stronie i nigdy nie doprowadzi do politycznego zwycięstwa Ukraińców.

Mykoła ŻARKYCH (Микола Жарких – Персональний сайт СМЕРЕКА)
Tłumaczenie: Eliza SOBÓTKA

Передплатити „Dziennik Kijowski” можна протягом року в усіх відділеннях зв’язку України