Dziś: piątek,
23 kwietnia 2021 roku.
Pismo społeczne, ekonomiczne i literackie
Rodacy
Polacy Światu
STEFAN DRZEWIECKI

Był pionierem żeglugi podwodnej i lotnictwa. Zaprojektował pierwszy na świecie okręt podwodny, najpierw z napędem nożnym, a później elektrycznym. Wynalazł peryskop i stworzył pierwsze modele wyrzutni torpedowych. W dziedzinie lotnictwa jest autorem teorii napędów śmigłowych.

Był 23 czerwca 1880 roku kiedy rosyjscy notable, z carem Aleksandrem II i jego małżonką na czele, przybyli na specjalny pokaz naukowy. Pokaz o tyle nietypowy, że odbywał się na środku Srebrnego Jeziora w Gatczynie. Tamtejsze wody znane były z wyjątkowej przezroczystości, toteż widzowie siedzieli na łódkach, a kilka metrów pod taflą wody pływał podwodny okręt, demonstrując wyjątkowo zwinne manewry. Kiedy po kilkudziesięciu minutach wszyscy przybili do przystani, śmiałek, który sterował łodzią, wyszedł, przyklęknął przed carycą i wręczył jej piękny bukiet białych orchidei, ze słowami „oto dar Neptuna dla Waszej Wysokości”.

Był to nie kto inny jak Stefan Drzewiecki, polski inżynier, którego sprowadzono z Wiednia, by pracował dla rosyjskiej marynarki wojennej. Jak łatwo się domyślić caryca rozpływała się z radości, podobnie zresztą jak sam car. Aleksander II był pod takim wrażeniem pokazu, że nakazał jak najszybciej wybudować 50 takich okrętów. Kariera naszego rodaka była już wówczas mocno ukierunkowana, a jego osiągnięcia znane i cenione przez specjalistów na całym świecie. A to tylko jeden z wielu imponujących epizodów w życiu Drzewieckiego, który na tle swoich kolegów po fachu wyróżniał się tym, że nie szukał spokoju w zaciszu laboratorium, lecz aktywnie brał udział w walkach, jakie wówczas przetaczały się przez Europę.

Młodzieńcze lata

Stefan Drzewiecki urodził się 26 lipca 1844 w Kunce na Podolu (dzisiejsza Ukraina) w rodzinie szlacheckiej z ogromnymi tradycjami patriotycznymi. Jego dziadek był posłem na Sejm Rzeczypospolitej w 1792, a także walczył u boku Tadeusza Kościuszki. Z kolei jego ojciec brał udział w powstaniu listopadowym. Dzieciństwo spędził w rodzinnych Jaśkowicach.

Rodzice od małego kładli duży nacisk na edukację syna. W wieku zaledwie piętnastu lat ojciec wysłał go do Francji, by tam skończył szkołę średnią w Atueil, prowadzoną przez jezuitów. Co ciekawe przyszły geniusz nie wykazywał w szkole wyjątkowych zdolności, miewał kłopoty z niektórymi przedmiotami, a jego ulubioną rozrywką było robienie psikusów opiekującymi się nim jezuitom. Niepokorny i beztroski, tak najkrócej można by go było opisać w tamtym czasie.

Skończywszy szkołę przemysłową École Centrale des Arts et Métiers, zdobył wiedzę z zakresu inżynierii, która będzie mu przydatna w jego późniejszych eksperymentach. Tam też poznał młodego Gustawa Eiffela, przyszłego konstruktora paryskiej wieży, z którym łączyły go przyjacielskie relacje (kilka lat później, kiedy Eiffel stanie się już sławny, udostępni Drzewieckiemu jedno z pomieszczeń w swojej słynnej paryskiej wieży, by ten mógł urządzić tam laboratorium).


Łódź podwodna Stefana Drzewieckiego, Centralne Muzeum Wojenno-Morskie w St. Petersburgu

Zanim jednak to nastąpi, młody Stefan dowiedział się, że w ojczyźnie wybuchło powstanie styczniowe, czym prędzej postanowił więc do niego dołączyć. Miał wówczas 19 lat. Do kraju dotarł jednak za późno i nie wziął udziału w walkach. Widział za to na własne oczy, jak brutalnie rozprawiono się z powstańcami, co zrobiło na nim ogromne wrażenie. W 1864 r. wrócił do Paryża, by skończyć studia.

Okres wiedeński

To właśnie we Francji opatentował pierwsze wynalazki. Zaczęło się od licznika kilometrów przeznaczonego dla dorożek konnych, który śmiało możemy nazwać pierwowzorem współczesnego prędkościomierza. Trafił on nawet do seryjnej produkcji, jednak sukces pokrzyżowała wojna francusko-pruska w 1870 r., przez którą wstrzymano produkcję. Tym samym Drzewiecki zaangażował się w kolejny konflikt w swoim życiu, biorąc udział w Komunie Paryskiej, walcząc po stronie komunardów. Po jej upadku, opuścił Paryż i przeniósł się do Wiednia, gdzie poświęcił się opracowywaniu nowych projektów.

Pomysłów mu nie brakowało. I tak powstały kolejno: automatyczny sprzęg do wagonów, rejestrator prędkości pociągów, regulator paraboliczny silników parowych, regulator do silników parowych i hydraulicznych (system Stephan), a także cyrkiel do przekrojów stożkowych. Dwa ostatnie zostały nagrodzone na wiedeńskiej Wystawie Powszechnej w 1873 roku.

Na tej samej wystawie Drzewiecki zademonstrował również dromograf – przyrząd automatycznie kreślący kurs płynącego statku. Zainteresował się nim nie kto inny jak książę Konstanty, brat cara Aleksandra II, który odwiedził w tym czasie Wiedeń. Zachwycony prezentacją rzekł bez pardonu: „Mianuję pana członkiem i doradcą Komitetu Technicznego Marynarki Rosyjskiej z uposażeniem 500 rubli miesięcznie. Proszę też złożyć kosztorys na wykonanie dromografu, odpowiednia kwota zostanie panu wypłacona po przyjeździe do Petersburga”.

Nieco zaskoczony Drzewiecki propozycję jednak przyjął i wyjechał do Rosji. Jeszcze nie wiedział, że spędzi tam najbliższe dwadzieścia lat swojego życia.

Na służbie u cara

Na miejscu bez reszty poświęcił się pionierskim badaniom nad łodziami podwodnymi. Nikt inny nie przeprowadzał do tej pory skomplikowanych badań w tej dziedzinie, toteż Drzewiecki do wszystkiego dochodził sam. Szło mu wyśmienicie. Jego dromograf wszedł do użytku w marynarce rosyjskiej. Kiedy w 1877 r. wybuchła wojna rosyjsko-turecka, Drzewiecki zgłosił się do wojska i został marynarzem. Brał nawet udział w potyczce morskiej, kiedy zaatakowano jego statek (połowa jego załogi zginęła). Co ciekawe został odznaczony za odwagę orderem Św. Jerzego IV klasy.

Jeszcze przed wydarzeniami wojennymi rozpoczął prace nad konstrukcją nowego okrętu podwodnego. Efekt zaprezentował w roku 1877 w Odessie. Był to pierwszy jednoosobowy okręt wojenny, napędzany siłą ludzkich mięśni (kręciło się pedałami rowerowymi, wprowadzając w ruch wielkie śmigło umocowane na ogonie). Drzewiecki osobiście zaprezentował możliwości swojej łodzi, przepływając pod zacumowanym w porcie okrętem wojennym. Ciekawostką były zamocowane gumowe rękawy, dzięki którym osoba sterująca okrętem mogła przymocować minę do każdego miejsca, nie rzucając się przy tym w oczy.

Przez kolejne piętnaście lat udoskonalał swój wynalazek, zachwycając cara i całe środowisko naukowe. I tak zaprojektował m.in. pierwszy czteroosobowy okręt podwodny (1881), pierwszy okręt podwodny o napędzie elektrycznym (1888), a także projekt niezatapialnego okrętu podwodnego o napędzie parowym i wyporności 120 ton, przy współpracy z Aleksym Kryłowem. Ten ostatni zajął pierwsze miejsce na Konkursie Międzynarodowym w Paryżu w 1898 r. Jeszcze w latach 1885-86 uzbroił swoje okręty w torpedy. Polski konstruktor również jako pierwszy zastosował peryskop (stał się on archetypem peryskopów współczesnych okrętów podwodnych).

Drzewiecki stworzył w sumie 10 dużych projektów okrętów podwodnych, z dziesiątkami ich wersji. W 1892 r. zdecydował się jednak na powrót do Francji, by tam kontynuować badania.

Kamil NADOLSKI

Передплатити „Dziennik Kijowski” можна протягом року в усіх відділеннях зв’язку України