Dziś: sobota,
25 maja 2024 roku.
Pismo społeczne, ekonomiczne i literackie
Witryna

У Засвіти ідуть найкращі,
У Засвіти пішли і Ви…
Нема там смутку, ні печалі
Життя із Богом Ви знайшли…

Ми плачемо – в страшній скорботі,
Ми наче діти, що осиротіли в мить.
Несамовитий біль і втома,
Що розриває серце і болить.

Нехай спочинок вічний віднайдете!
Нехай Господь прийме на Небесах!
Вічная Пам’ять ми говорим….
І пам’ятатимем в серцях….

Dziś otrzymaliśmy smutną wiadomość z Kijowa. Odszedł Redaktor Naczelny „Dziennika Kijowskiego” – pan Stanisław Panteluk, jeden z animatorów ruchu polskiego na Ukrainie – Członek Zarządu Głównego Związku Polaków Ukrainy, dziennikarz, tłumacz, politolog, aktywny działacz polonijny poza granicami Kraju. A także mąż, ojciec, kolega, lider, osoba inteligentna i głęboka, o niezachwianej wierze i otwartym sercu, z niezwykłym poczuciem humoru i promieniującym umysłem. Brakuje słów aby wyrazić głęboki ból po wielkiej stracie naszego drogiego Pana Redaktora.

Pan Stanisław urodził się 9 grudnia 1945 roku w mieście Czarsk (Kazachstan). Ojciec Stanisława - Jan, był znanym grafikiem, twórcą ekslibrisów, poetą, publicystą i bibliotekarzem. W związku z działalnością Jana rodzina Panteluków była prześladowana przez władze sowieckie. W roku 1940 Jan i Katarzyna wraz ze starszą córką Anną zostali zesłani do miasta Starobielsk (obwód ługański) oraz w 1941 – do Czarska. Później, w roku 1945, urodził się Stanisław. W maju 1946 roku rodzina Panteluków przeprowadziła się do Polski. Ojciec Stanisława pracował jako dyrektor w Koszalińskim Muzeum Krajoznawczym. To tu, w Koszalinie, Stanisław aktywnie się uczy, wyrasta na dociekliwego chłopca – aktywnie i z zainteresowaniem czyta, wykazuje pasję i zamiłowanie do muzyki, samodzielnie uczy się gry na gitarze. W 1962 roku rodzina wróciła na Ukrainę do rejonu kosowskiego. Rodzice rozumieją, że sytuacja polityczna na Ukrainie sowieckiej jest niepewna, dlatego wysyłają Stanisława na studia do Wileńskiego Państwowego Instytutu Pedagogicznego. Stanisław z łatwością opanowuje język polski, literaturę i geografię. Będąc jednym z najlepszych studentów uczelni, dostaje ofertę ogólnoradzieckiej Spółki Akcyjnej „Intourist” i w latach 1972–1992 pracuje jako tłumacz. Stale podnosi swoje kwalifikacje – uczęszcza na kursy socjologii, psychologii, nauk politycznych i ekonomii politycznej na moskiewskim Uniwersytecie Państwowym. Umiejętności profesjonalnego przewodnika ze znajomością języka polskiego przyczyniły się do organizacji i rozwoju tras turystycznych dla turystów z Polski obejmujących Kijów, Wilno, Lwów, Krym, wybrzeże Morza Czarnego, Kaukaz, moskwę, sankt petersburg. Od czasu uzyskania przez Ukrainę niepodległości Pan Stanisław towarzyszy delegacjom państwowym. W latach 1991-2008 był osobistym tłumaczem prezydentów Ukrainy (L. Krawczuka, L. Kuczmy, W. Juszczenki), premierów Ukrainy (A. Kinacha, J. Tymoszenko), szefów parlamentów, ministrów oraz ich zastępców.

Pod koniec roku 1988 na Ukrainie rozpoczyna się gwałtowny rozwój ruchu polonijnego. Stanisław nie mógł pozostać na uboczu i stał się jego aktywnym uczestnikiem, gdyż decydującą rolę odegrało jego pochodzenie, najlepsze wspomnienia z dzieciństwa, znajomość środowiska polskiego i doświadczenia zawodowe. W 1991 roku delegaci uczestniczący w Kongresie Związku Polaków Ukrainy wybierają Stanisława Panteluka do Zarządu Głównego. Na Ukrainie pojawia się cała plejada polskich postaci, obok Stanisława, działają wybitni W.Awksietjewa, I.Gilowa, J.Glinczewski, E. Golibard, I.Dowżenko, T.Dutkiewicz, A.Kondracki, S.Kostecki, L.Lemeszko, F.Miciński, M.Miedwiediewa, W.Radik, A.Święcicki, M.Siwko, A.Stefanowicz, E.Chmieliowa, J. Szalacki oraz wielu innych. Powstają kolejne polskie organizacje: „Towarzystwo Kulturalno-Oświatowe im. A. Mickiewicza”, “Lekarze polskiego pochodzenia” (od 2020 r. Polskie Stowarzyszenie Medyczne na Ukrainie im. prof. Anatola Święcickiego), „Zgoda” oraz inne.

Innowacyjnego podejścia wymagała działalność Związku Polaków Ukrainy i Federacji Organizacji Polskich na polu pedagogicznym, gospodarczym, publicystycznym, medycznym, naukowym. Stanisław podejmuje to wyzwanie. W 1992 roku powstaje polskojęzyczna gazeta „Dziennik Kijowski”, a Stanisław zostaje wkrótce redaktorem naczelnym.

Czytelnicy „Dziennika Kijowskiego” doskonale wiedzieli, że każdy numer był redagowany przez zespół redaktorski z myślą o czytelnikach , treść artykułów była przekazywana z wyczuciem i subtelnością.... Wszystko to dawało im poczucie spokoju, komfortu, niezawodności. W czasach covidu, w czasach wojny, w czasach integracji cyfrowej, Autorytet Stanisława był niezachwiany. Jego wiedza, erudycja, pewność siebie przyciągały jak magnes. Każdy chciał porozmawiać z panem Redaktorem na wydarzeniach, omówić różne kwestie, ale chętnych do dyskusji było mniej z wiadomych powodów. Podczas nieformalnych spotkań pan Stanisław był „duszą towarzystwa”, doskonale grał na gitarze, śpiewał piosenki polskie i ukraińskie.

50 lat doświadczenia w roli tłumacza, dziennikarza, siła słowa – czasem ostrego, jak ostrze noża, powściągliwość i dyplomatyczne manewrowanie w najbardziej napiętych sytuacjach, subtelny humor i niesamowita wiedza Redaktora Naczelnego uczyniły go Osobą Wyjątkową w polskim ruchu na Ukrainie.

Pan Stanisław był aktywnym uczestnikiem wielu międzynarodowych forów i konferencji pedagogicznych, gospodarczych, publicystycznych, a także kongresów Polonii i Polaków za granicą.

Aktywnie współpracował z organizacjami pozarządowymi RP „Pomoc Polakom na Wschodzie”, „Wolność i Demokracja”, Stowarzyszeniem „Wspólnota Polska”. W roku 2008 pan Stanisław Panteluk został odznaczony nagrodą „Zasłużony dla Kultury Polskiej”. W roku 2024 został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi.

Pan Stanisław był mężem, ojcem. Dzieło pana Stanisława kontynuują żona Angelika, jego syn Bogdan z żoną Anną. Córka Radmiła zmarła w młodym wieku, ale od dziś Radmiła i jej ojciec są razem na zawsze....

Dziś bardziej niż kiedykolwiek wspominamy cytat Światosława Czernija: „... Na początku było słowo. I jak wiele to znaczy w naszym życiu. Dzień zaczyna się od słowa, od niego zaczyna się rozmowa. Monolog – z jednego słowa, dialog – z dwóch…”

Dziś rozumiemy, że słowa - to miłość i to jest największy Dar, jaki Polacy Ukrainy otrzymali od Redaktora Naczelnego „Dziennika Kijowskiego” – Stanisława Panteluka.

W żałobie wraz z Polakami Ukrainy dr.hab.n.med. Halina Kozinkiewicz,

Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Medycznego na Ukrainie im.prof. Anatola Święcickiego

Передплатити „Dziennik Kijowski” можна протягом року в усіх відділеннях зв’язку України