
Na początku XX wieku ani Polacy, ani Ukraińcy nie mieli własnego państwa. Łączyło ich jednak wspólne przekonanie o konieczności wykorzystania warunków i następstw I wojny światowej, w szczególności rozpadu imperiów austro-węgierskiego i rosyjskiego, dla narodowego wyzwolenia oraz odbudowy Polski i Ukrainy jako niepodległych państw. Od samego początku rewolucji ukraińskiej lat 1917–1921 główne polskie ruchy społeczne i organizacje polityczne aktywnie wspierały dążenia Ukraińców do niepodległości.
Według danych M. Korduby w 1914 roku na terytorium Ukrainy mieszkało ponad 2 miliony Polaków, co stanowiło 4,5% ogółu ludności kraju. Znani przedstawiciele polskiej społeczności Kijowszczyzny brali czynny udział w budowie niepodległej Ukrainy. Kijowski adwokat Mieczysław Mickiewicz był ministrem spraw polskich w rządzie Ukraińskiej Republiki Ludowej (URL). Antoni Rżepiecki, kijowianin i absolwent Uniwersytetu św. Włodzimierza, w rządzie Fiodora Łyzohuba w czasach Państwa Ukraińskiego pełnił funkcję ministra finansów. Bronił niezależności finansowej kraju, a pod jego kierownictwem uchwalono pierwszy budżet Ukrainy. Współpracownicy nazywali go „ukraińskim imperialistą”, a on sam marzył o przyłączeniu Krymu.

Stanisław Stempowski, pochodzący z Podola, pełnił funkcję ministra rolnictwa oraz ministra zdrowia w rządach URL Isaaka Mazepy i Wiaczesława Prokopowycza. Jan Henryk Józewski, również absolwent Uniwersytetu św. Włodzimierza, w 1920 roku był wiceministrem spraw wewnętrznych URL. Po klęsce URL Stempowski i Józewski uratowali Symona Petlurę przed wydaniem bolszewikom, zgodnie z warunkami traktatu ryskiego. Na emigracji byli ministrowie pochodzenia polskiego zajmowali w Polsce wysokie stanowiska państwowe.
Po raz pierwszy czerwony terror uderzył w Polaków pod koniec stycznia 1918 roku, gdy Kijów został zajęty przez oddziały Czerwonej Gwardii pod dowództwem Michaiła Murawjowa. Wówczas w bestialski sposób zamordowano byłych carskich generałów polskiego pochodzenia: generała majora Bolesława Bilczyńskiego, generałów w stanie spoczynku Fiodora Demskiego, Mikołaja Rydzewskiego i Konstantego Krakowieckiego, pułkownika Lwa Stefanowicza oraz młodszych oficerów Grabowskiego i Mieczysława Łuczkę. W rzeczywistości liczba ofiar była znacznie większa — według różnych danych od 5 do 12 tysięcy oficerów i cywilów. Wówczas ofiary wśród Polaków nie miały jeszcze charakteru zorganizowanej akcji narodowościowej.

Warto zauważyć, że prawdopodobnie właśnie w styczniu 1918 roku w Kijowie zapoczątkowano komunistyczną „tradycję” masowych egzekucji oficerów. Kontynuacją były mordy w 1920 roku na Krymie, operacja GPU „Wiosna”, czystki wśród dawnych oficerów carskich, a następnie likwidacja dowództwa Kijowskiego Okręgu Wojskowego w latach 1937–1938, kiedy NKWD zniszczyło cały skład dowódczy wraz z dowódcą Ijoną Jakirem. Kulminacją tej zbrodniczej polityki stała się zbrodnia katyńska oraz egzekucje tysięcy polskich oficerów w Kijowie, Charkowie i prawdopodobnie w Chersoniu wiosną 1940 roku.
W 1919 roku systemowy terror wobec miejscowych Polaków wprowadziła Wszechukraińska Czeka (WUCzK). W bolszewickiej prasie regularnie pojawiały się informacje o rozstrzeliwaniach członków polskich organizacji i stowarzyszeń. Do dziś nie ustalono dokładnej liczby ofiar wśród Polaków w 1919 roku.

Po klęsce ukraińskiego ruchu narodowo-wyzwoleńczego bolszewicy zajęli Ukrainę. W 1921 roku rozpoczęto represje wobec Kościoła rzymskokatolickiego, tzw. kampanię antykościelną. Duchowni i wierni trafiali do więzień, łagrów i na zesłanie, zamykano świątynie. Kulminacja terroru przypadła na lata 1937–1938, a na początku 1939 roku Kościół katolicki na Ukrainie praktycznie przestał istnieć.
W 1925 roku na Wołyniu utworzono polski rejon narodowy (do 1926 roku Dowbyszański), później nazwany Marchlewskim, a w 1932 roku włączony do obwodu kijowskiego. Oficjalnie miał on wspierać rozwój języka i kultury polskiej, w rzeczywistości jednak był elementem politycznej gry mającej stworzyć „piątą kolumnę” na granicy z Polską. Polacy sprzeciwiali się sowietyzacji, kolektywizacji i zamykaniu kościołów. Po likwidacji rejonu w latach 1935–1936 do Kazachstanu deportowano 39 374 Polaków.

W 1933 roku GPU USRR sfabrykowało sprawę tzw. Polskiej Organizacji Wojskowej (POW), której ofiarą padły setki Polaków. Podczas Wielkiego Terroru lat 1937–1938 represje przybrały masowy charakter. Na podstawie rozkazu NKWD nr 00485 („operacja polska”), a także innych rozkazów operacyjnych, w Kijowie rozstrzelano około 7 tysięcy przedstawicieli polskiej społeczności Kijowszczyzny. Ciała potajemnie pogrzebano w Bykowniańskim Lesie pod Kijowem.
Terror komunistyczny lat 1919–1938, skutki wojny niemiecko-radzieckiej 1941–1945 (mobilizacja Polaków do Armii Czerwonej i nieodwracalne straty), a także powojenny głód lat 1946–1947 miały katastrofalny wpływ na demografię polskiej społeczności Kijowszczyzny. W 1959 roku w obwodzie kijowskim mieszkało 7 197 Polaków (0,42% ludności), natomiast w 1989 roku liczba ta zmniejszyła się do 5 108 osób (0,41%).
Walerij Filimonichin





