
Donald Tusk przebywał 5 lutego z wizytą w Kijowe, gdzie przyjechał na zaproszenie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Polską delegację w Ukrainie przywitał minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha.
– To ważna wizyta prawdziwego przyjaciela. Polska jest liderem wsparcia Ukrainy, w tym w zakresie pomocy energetycznej. Doceniamy taką solidarność oraz nasze partnerstwo strategiczne – napisał szef ukraińskiego MSZ w mediach społecznościowych.
Premierowi Polski na Ukrainie towarzyszy między innymi minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Po południu tego dnia Donald Tusk wystąpił na wspólnej konferencji prasowej.
– Mówiłem to wiele razy, będąc w Kijowie, w Warszawie, w Brukseli, że nie ma sprawiedliwej, bezpiecznej Europy bez niepodległej Ukrainy. Nie ma bezpiecznej Polski bez niepodległej i bezpiecznej Ukrainy – powiedział premier. Jak dodał, „nie będzie też suwerennej Ukrainy bez Polski i bez Europy, bez naszej przyjaźni, bez naszej solidarności rozumianej w sposób naprawdę głęboki”.
– Jesteśmy dzisiaj w Kijowie, bo chcemy, żeby wszyscy mieszkańcy Kijowa, wszyscy obywatele, obywatelki Ukrainy wiedzieli, że nie są i nie pozostaną sami – podkreślał.
Tusk: wspierając Ukrainę, wspieramy wszystko to, co dobre, słuszne i prawdziwe w świecie
Tusk przekazał też, że kiedy zmierzał do Kijowa, Rosja zaatakowała Charków, uderzając w infrastrukturę krytyczną. Ocenił, że jest to dramatyczny symbol sytuacji w naszej części świata.
– Wspierając Ukrainę w jej heroicznym oporze przeciwko bezsensownej rosyjskiej agresji, wspieramy wszystko to, co dobre, słuszne i prawdziwe w świecie. (…) Są ludzie i należą do nich Polacy, mój rząd, którzy dobrze rozumieją, że stanąć po stronie Ukrainy w tej wojnie, znaczy stanąć po stronie dobra i prawdy – podkreślił. Jak dodał, Polska nie musi nikogo zapewniać, że „pomoc Ukrainie to nie tylko oczywisty obowiązek moralny, ale także oczywisty wspólny interes, wspólne doświadczenie historyczne”.
Premier podziękował Polakom, którzy „zmobilizowali się na rzecz pomocy Ukrainie w tym dramatycznym okresie chłodu i ciemności spowodowanej atakami rosji”. Podkreślił tym samym, że Polska jest wciąż do dyspozycji w kwestii pomocy przy problemach energetycznych.
Zadeklarował też dalszą chęć pomocy dla Ukrainy. – Jesteśmy oczywiście do dyspozycji, jeśli nadal sytuacja będzie tego wymagała, aby pomóc w kwestii energetycznych problemów spowodowanych nalotami rosyjskimi – podkreślił. W związku z rosyjskimi atakami Polska uruchomiła kampanię „Ciepło z Polski dla Kijowa”. Część generatorów prądu, zakupionych w ramach akcji, już trafiła do stolicy Ukrainy.
Premier mówił również o zaplanowanej na czerwiec konferencji w sprawie odbudowy Ukrainy, która odbędzie się w Gdańsku. – Umówiliśmy się dzisiaj z prezydentem Zełenskim, że w Gdańsku będziemy rozmawiali z partnerami z całego świata o planach, ale będziemy też podsumowywali pierwsze konkretne efekty naszej polsko ukraińskiej współpracy – mówił premier.
Tusk o wspólnej produkcji broni z Ukrainą
Szef rządu poinformował także o podpisaniu listu intencyjnego dotyczącego polsko-ukraińskiej współpracy w zakresie wspólnej produkcji amunicji i sprzętu wojskowego oraz rozwijania technologii obronnych. Jak dodał jest to „czymś więcej niż wstępem do praktycznej współpracy”.
Tusk podkreślił, że rozmowy na ten temat trwały od wielu miesięcy i włożono sporo wysiłku w to, by „idea wspólnej produkcji w zakładach zarówno w Polsce, jak i w Ukrainie, wspólnej produkcji uzbrojenia, amunicji, żeby stała się faktem, żeby znaleźć finansowanie, żeby znieść bariery, które uniemożliwiały czy utrudniały wymianę technologii”.
– Ten list intencyjny już jest poparty pewnymi faktami. Będziemy pracowali nad tym także, by możliwie efektywnie dla wspólnego bezpieczeństwa mogły działać pieniądze z programu SAFE – powiedział premier. Polska ma otrzymać z tego unijnego projektu 43,7 miliarda euro.

– To, co udaje nam się właśnie w tej chwili, drogi Wołodymyrze, to jest to, że za europejskie pieniądze, za polskie pieniądze, a także za ukraińskie pieniądze będziemy budowali – już budujemy – wspólne bezpieczeństwo. Wszyscy na tym skorzystamy – dodał szef rządu, zwracając się do Zełenskiego.
Zaznaczył, że to nie tylko kwestia bezpieczeństwa Ukrainy i Polski, ale też w przyszłości dobry biznes dla obu krajów.
Tusk dziękował też Zełenskiemu za – jak zaznaczył – osobiste zaangażowanie prezydenta Ukrainy, które w ocenie premiera doprowadziło do „wielu pozytywnych zmian, jeśli chodzi o te historyczne relacje polsko-ukraińskie”.
Polskie MiG-i za ukraińskie drony?
Zełenski powiedział, że liczy na to, iż Ukraina będzie też uczestnikiem programu SAFE i będzie wspólnie z Polską produkowała drony i inne wojskowe wyposażenie oraz uzbrojenie. Szef polskiego rządu wyraził gotowość do przekazania Kijowowi polskich samolotów MiG w zamian za ukraińskie drony. Podobna zapowiedź padła już ze strony polskiego resortu obrony.
– Zaraz po powrocie do Polski będę po raz kolejny rozmawiał z moimi generałami, z ministrem obrony narodowej o tym, w jaki sposób najszybciej i najefektywniej pomóc Ukrainie w walce z powietrzną agresją rosyjską – poinformował Tusk.
Zełenski potwierdził, że strona ukraińska jest do gotowa do wymiany oraz dodał, że Ukraina potrzebuje oprócz tego odpowiednich rakiet. – Polscy koledzy to wszystko odnotowali. Jeżeli jest możliwość, to i te rakiety gotowi jesteśmy wymienić na nasze współczesne drony – stwierdził.
– Staram się być zawsze serio i fair, więc ja dzisiaj nie odpowiem na pytanie zadane przez prezydenta Zełenskiego, czy w miejsce MIG-ów mogłyby wchodzić w rachubę innego typu sprzęt – odpowiedział mu Tusk. Choć, jak dodał, „najpóźniej w poniedziałek da znać prezydentowi Załenskiemu, co jest możliwe”.
Zełenski: powinniśmy skończyć tę wojnę
Ukraiński przywódca powiedział, że poinformował Tuska o stanie rozmów w Abu Zabi z udziałem USA, Ukrainy i Rosji na temat zakończenia wojny. Zełenski przekazał, że rozmowy trwają i nie jest to rozmowa prosta, ale powinna być konstruktywna.
– Powinniśmy skończyć tę wojnę i otrzymać pewne gwarancje bezpieczeństwa. Najważniejsze: rosja nie powinna otrzymać żadnej nagrody za agresję, tak by nie chciała ponownie wznawiać tej agresji przeciwko Ukrainie, bądź przeciwko innym krajom. Dziękujemy Polsce bardzo za wsparcie w tym zakresie – podkreślił ukraiński prezydent.
Dodał, że Kijów liczy na to, że Polska dalej będzie wspierała wszystkie sposoby wpływu na agresora. – Bardzo ważne, by kolejny pakiet sankcji europejskich był naprawdę mocny, by to motywowało Rosję, by zakończyć wojnę – powiedział Zełenski.
Podkreślił, że rosyjskie aktywa powinny zostać przeznaczone na odbudowę Ukrainy po rosyjskiej agresji. – Już mamy dużą kwotę na odbudowę od Europy, ale powinniśmy też wykorzystać rosyjskie środki, liczymy bardzo na wsparcie od Polski – dodał.
Podziękował też Polsce za wsparcie, zarówno w ostatnich miesiącach, jak i na przestrzeni lat. – Dziękuję Polsce, dziękuję narodowi polskiemu za wsparcie dla Ukrainy, i teraz w okresie inwazji rosyjskiej, i przez te wszystkie lata od czasów odzyskania przez Ukrainę niepodległości – podkreślał. Podziękował też polskiemu społeczeństwu za dostawę do Ukrainy sprzętu energetycznego, przede wszystkim generatorów prądu.
Źródło: TVN24
Zdjęcia: PAP/Paweł Supernak





