
Żył na przełomie stuleci i epok, godnie przeszedł swoją drogę życiową, wypełnioną natchnioną pracą, twórczymi poszukiwaniami i wspaniałymi projektami. Dziedzictwo architekta do dziś nie zostało jeszcze w pełni zbadane.
Karol Iwanicki urodził się 6 września 1870 roku na Naddnieprzu, w majątku Tahańcza w guberni kijowskiej, obecnie wieś Tahańcza w rejonie kaniowskim obwodu czerkaskiego, w rodzinie niezamożnej polskiej szlachty. Był zawodowym architektem, przewodniczącym Towarzystwa Polskich Architektów w Kijowie oraz członkiem Stowarzyszenia Architektów Polskich (SARP), oddział w Lublinie (przed 1939 r.).
W 1889 roku K. Iwanicki ukończył Kijowską Szkołę Realną, a w 1894 roku wydział architektury Politechniki Lwowskiej. Po ukończeniu uczelni rozpoczął się kijowski okres życia i twórczości Karola Iwanickiego, który trwał ćwierć wieku — od 1894 do 1919 roku. Po przybyciu do Kijowa młody architekt niemal natychmiast otrzymał swoje pierwsze zamówienie. Przedsiębiorca J. Andrzejewski powierzył mu zaprojektowanie budynku swojej fabryki ceramiki budowlanej przy ulicy Kiryłowskiej 64, który przetrwał do naszych czasów, choć obecnie znajduje się w stanie ruiny. Równolegle, wraz z innym architektem, zajmował się projektem Banku Państwowego w Równem. W 1911 roku Iwanicki przygotował projekt restauracji zamku Lubarta w Łucku. Według jego projektu przy ulicy Funduklejewskiej (obecnie ul. Bohdana Chmielnickiego 32) dla Elżbiety Kruszewskiej w 1913 roku wybudowano piękny sześciopiętrowy dom dochodowy w stylu Ludwika XVI (zachowany do dziś). Jedno z mieszkań w tym budynku zajmował sam autor projektu. Według jego licznych projektów w Kijowie wybudowano dużą liczbę prywatnych domów oraz szereg rezydencji i budynków na Kijowszczyźnie: Buki, Turski Las, Kosara, Bucza, Machnówka, Chodorków i Kornin.
Jednak najważniejszym dla architekta pozostał niestety niezrealizowany projekt kościoła św. Józefa na Podole. Świątynia miała zostać wzniesiona w pobliżu miejsca, gdzie Jacek Odrowąż założył pierwszy klasztor dominikanów — na Podolu, niedaleko góry Szczekawicy. Budowę kościoła przerwała I wojna światowa, kiedy wykonano już granitowy cokół budowli.
Wśród kijowskich projektów K. Iwanickiego znajdował się także katolicki szpital na Łukianówce przy ulicy Platona Majborody (zachowany do dziś) oraz znajdująca się przy nim publiczna kaplica św. Stanisława przy ulicy Antona Cedika (dawniej E. Potiera). Architekt stworzył „przestronną salę z chórem i zakrystią oraz obrazami ołtarzowymi autorstwa E. Wrzeszcza”. Szpital i kaplicę wybudowano dzięki funduszom Stanisława Karola Syroczyńskiego oraz jego żony Stanisławy z domu Podhorskiej. Niestety, w maju 1912 roku Syroczyński zmarł. Jak wiadomo, przed śmiercią prosił swoją żonę Stanisławę, lekarza Makowskiego i architekta Iwanickiego, aby nie przerywali rozpoczętego dzieła, co też zostało wykonane.

W 1914 roku szpitalowi nadano imię mecenasa Stanisława Syroczyńskiego. W czasie I wojny światowej znaczną część szpitala zajmował miejski szpital wojskowy. Dziś w pierwotnym stanie zachował się jedynie budynek laboratoryjny szpitala. Obecnie na tym terenie mieści się Instytut Neurochirurgii im. akademika A.P. Romodanowa.
Kolejnym projektem Karola Iwanickiego była katolicka kaplica w Puszczy-Wodicy. W latach 1916–1917 A. Bykowski otrzymał pozwolenie na jej budowę, a Iwanicki opracował projekt już nie samej kaplicy, lecz całego kościoła — jednonawowego, drewnianego, z niewielką zakrystią i dzwonnicą na wieży.
W 1917 roku w Kijowie, w wydawnictwie Leona Idzikowskiego, ukazała się pierwsza książka architekta „Budownictwo wiejskie – Poradnik przy wznoszeniu zabudowań na wsi”. W 1930 roku w Warszawie wydano jego drugą książkę „Katedra w Kamieńcu Podolskim”. K. Iwanicki zawarł w niej architektoniczny i historyczny opis obecnie działającej Katedry Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Kamieńcu Podolskim — wybitnego zabytku historii kultury i architektury Polski oraz Ukrainy. Zespół architektoniczny kościoła obejmuje sam budynek świątyni, dzwonnicę, łuk triumfalny i minaret oraz zawiera cechy architektury renesansu, baroku i neogotyku. W 1933 roku w Warszawie ukazała się kolejna jego książka „Figura Chrystusa Frasobliwego”, poświęcona badaniu religijnego znaczenia figur przedstawiających Jezusa Chrystusa, historii rozwoju tego nurtu sztuki rzeźbiarskiej w Polsce i niektórych innych krajach.
W dorobku badawczym Karola Iwanickiego ważne miejsce zajmuje historia kijowskich kościołów. Obecnie znane jest jego gruntowne opracowanie „Kościoły i kaplice w Kijowie”, wydane w 1931 roku w Warszawie, w którym przedstawił i przeanalizował historię architektury katolickiej Kijowa.
- Iwanicki poświęcił to opracowanie swojej matce:
„Wzorowi wzniosłych cnót chrześciańskich Ś.P. Ludwice z Makarowiczów Iwanickiej tę pracę poświęca. Syn”.
Po powstaniu 1863 roku polskie kobiety kontynuowały rozpoczętą jeszcze przed powstaniem działalność polegającą na szerzeniu chrześcijańskich zasad oraz prawdziwej miłości do Ojczyzny. Ten ruch kobiecy objął wiele miast na Ukrainie i naśladował przykład Róży Sobańskiej, która aktywnie pomagała rodzinom represjonowanych uczestników Powstania Listopadowego 1831 roku. W szczególności w Kijowie w latach 70. i 90. XIX wieku matka Karola, Ludwika Konstancja Iwanicka, rozwinęła zewnętrznie niezauważalną, lecz bardzo celową działalność dobroczynną, w której pomagał jej mąż — przedsiębiorca Ludwik Iwanicki. Karol miał starszego brata Władysława, urodzonego w 1867 roku, który zmarł w Petersburgu w 1914 roku i został pochowany wraz z rodzicami na Cmentarzu Bajkowym.

Autor tych słów odnalazł rodzinny grób Iwanickich na nowej katolickiej części cmentarza i obecnie opiekuje się nim Kijowskie Narodowo-Kulturalne Towarzystwo Polaków „Zgoda”. Karol Iwanicki i jego żona Maria Sawicka mieli czworo dzieci: Krystynę (1907), Andrzeja (1908), Jana Ludwika (1911) oraz Karola Bogdana (1915).
W 1933 roku w Warszawie ukazało się drukiem kolejne jego opracowanie „Figura Chrystusa Frasobliwego”. Badaniu historii architektury sakralnej sprzyjało prawdopodobnie także pełnienie przez niego funkcji architekta diecezjalnego, co potwierdza wielu badaczy.
W dorobku K. Iwanickiego znajduje się również opracowanie dotyczące katolickiej kaplicy położonej na skraju cmentarza parafialnego w miasteczku Czeczelnik (od 1795 r. miasto Olhopol, obecnie wieś Czeczelnik w rejonie hajsyńskim obwodu winnickiego), wybudowanej w 1894 roku w rzadko spotykanej na Ukrainie syntezie stylu neoromańskiego i neogotyku. Było to mauzoleum znanego polskiego rodu Sobańskich.
Na początku XX wieku hrabia Feliks Sobański podarował kościołowi św. Mikołaja w Kijowie dwie wyjątkowo piękne marmurowe figury Jezusa Chrystusa i Matki Bożej, które przywiózł z Włoch. Również dzięki funduszom F. Sobańskiego we Florencji miał zostać wykonany wspaniały, bogato zdobiony ołtarz z marmuru karraryjskiego w stylu gotyckim. Na ołtarzu planowano umieścić mozaikę o tematyce chrześcijańskiej według projektu K. Iwanickiego, jednak I wojna światowa uniemożliwiła realizację projektu. W latach 30. XX wieku figury te, podobnie jak wszystkie inne unikalne dzieła sztuki oraz wielkie organy kościoła św. Mikołaja, zostały zniszczone przez władzę bolszewicką, a sam kościół w 1938 roku zamknięto i przekształcono w magazyn warzyw.

Autorstwu architekta przypisuje się także projekt kompleksu architektonicznego korpusu kadetów w Sumach (1903), który został wybudowany dzięki funduszom mecenasa Pawła Charitonenki. W korpusie uczyło się 500 kadetów i funkcjonował on do 1918 roku. W czasach Państwa Ukraińskiego Pawła Skoropadskiego korpus zaczął być nazywany „hetmańskim”, ponieważ przygotowywano tam oficerów dla ukraińskiej armii. Część z tych oficerów wzięła udział w wojnie bolszewicko-polsko-ukraińskiej 1920 roku. W niepodległej Ukrainie kształciły się tam dziesiątki tysięcy ukraińskich oficerów, z których wielu obecnie walczy z rosyjskimi okupantami.
Po obaleniu caratu katolicy uzyskali pełne równouprawnienie z innymi religiami. W związku z tym w marcu 1917 roku utworzono Polskie Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości, a w maju tego samego roku powstało Polskie Towarzystwo Krajoznawcze na Rusi. Karol Iwanicki wchodził w skład zarządu obu towarzystw.
Dla bolszewików intelektualista Karol Iwanicki był z góry wrogiem. Dlatego większość budowli według jego projektów została przez nich zniszczona lub uniemożliwiono ich realizację. Nigdy nie wybudowano kościoła św. Józefa. Nie wykonano mozaiki głównego ołtarza kijowskiego kościoła św. Mikołaja, również zaprojektowanej przez architekta. Na papierze pozostał drewniany kościół w Puszczy-Wodicy, a bolszewickich pogromów nie przetrwał wspaniały pałac Lewandowskich w Chodorkowie na Żytomierszczyźnie. To, czego nie zniszczyli bolszewicy, niszczą już współcześni moskiewscy okupanci. 25 lutego 2022 roku okupanci ostrzelali budynki dydaktyczne korpusu kadetów w Sumach. Na szczęście w tym czasie licealiści zostali już ewakuowani z placówki, jednak ostrzały rakietowe wojsk Federacji Rosyjskiej w nocy z 3 marca 2022 roku oraz 10 grudnia 2023 roku spowodowały znaczne uszkodzenia zabytku architektury.
W 1919 roku czerwony terror bolszewików zmusił architekta do opuszczenia Kijowa i wyjazdu do Polski, gdzie z powodzeniem realizował swoje twórcze idee poświęcone architekturze sakralnej. Wśród nich znalazł się zbudowany według jego projektu modernistyczny klasztor św. Dominika ojców dominikanów na warszawskim Służewie, a także projekty klasztoru ojców kapucynów w Lublinie oraz Zakładu Wychowawczo-Naukowego im. W. Kalinki na Żoliborzu w Warszawie.

W Polsce Karol Iwanicki zajmował stanowiska architekta miejskiego oraz kierownika wydziału architektoniczno-budowlanego Zarządu Robót Publicznych Województwa Lubelskiego w Lublinie (1920–1923), dyrektora robót publicznych w Lublinie (1923–1925), a następnie kierował wydziałem architektonicznym województwa warszawskiego w Warszawie (1925–1939), gdzie zrealizował 62 projekty architektoniczne. Szczególnie owocna była współpraca Karola Iwanickiego z Ministerstwem Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej. W latach 1925–1929 wybudował gmach ambasady w Ankarze (Turcja) w stylu dworkowym.
Według jego projektów powstały również budynki konsulatów w Berlinie, Królewcu i Dyneburgu. Ponadto K. Iwanicki pełnił funkcję przewodniczącego komisji wybierającej projekty polskich placówek dyplomatycznych w różnych krajach, między innymi w Bukareszcie, Wiedniu, Hadze oraz konsulatu w Lille. Za sumienną, wieloletnią i twórczą pracę został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski IV klasy (1929).
Jednak nie tylko dzieła architekta ucierpiały wskutek czerwonego terroru — ucierpiał również on sam wraz z żoną. Wiadomo, że przed wybuchem II wojny światowej K. Iwanicki mieszkał w Lublinie, który we wrześniu 1939 roku znalazł się pod okupacją nazistowską. Do dziś pozostaje zagadką, w jaki sposób wraz z żoną trafili do stalinowskiego obozu w obwodzie turkiestańskim w Kazachstanie. Nie wiadomo, z jakiego powodu w czerwcu 1941 roku małżonkowie dostali się w ręce NKWD. Wiadomo jedynie, że Karol Iwanicki zmarł 10 grudnia 1941 roku w jednym ze stalinowskich obozów GUŁAG-u w Kazachstanie.
Walerij Filimonichin



