Dziś piątek, 11.09.2026
Pismo społeczne, ekonomiczne i literackie
Dziennik Kijowski

Czasopismo tradycyjnie poświęcane jest życiu organizacji polonijnych, ważniejszym wydarzeniom politycznym w Polsce i na Ukrainie, wspólnym Polsce i Ukrainie aktualnym zagadnieniom, problematyce religijnej, historii Polski.

Dziennik Kijowski

DWA DNI I DWIE NOCE MUZYKI W ODESSIE – „Moją bronią są dzieła sztuki”. Karbido i Jurij Andruchowycz znów grają na odeskiej scenie.

Tomasz Sikora

22 i 23 sierpnia odbył się w Odeskiej Obwodowej Filharmonii trzydziesty pierwszy już Międzynarodowy Festiwal Współczesnej Muzyki „Dwa Dni i Dwie Noce Nowej Muzyki”. Zapoczątkowany w 1995 roku ,”dla twórczego dialogu Ukrainy ze światem”, festiwal jest jednym z najważniejszych projektów współczesnej muzycznej kultury Ukrainy. Od początku miał formułę muzycznego maratonu (stąd nazwa festiwalu), co jeszcze bardziej podkreślało jego nowatorstwo i oryginalność. Wielogodzinne obcowanie z muzyką zbliża do siebie ludzi o podobnych gustach, daje poczucie przynależności do grupy i uwalnia od długotrwałego stresu, niestety w obecnych warunkach, w związku z godziną policyjną obowiązującą w Ukrainie, przewidziana była nocna przerwa. Wojna zmienia ludzkie plany, wpływa na bieg koncertu, ale najważniejsze, że ludzie ten konkurs zorganizowali, by inni mogli posłuchać muzyki i poczuć się jak w świecie, w którym nie ma wojny, wybuchów, spalonych domów.

Rozpoczęcie festiwalu poprzedziła chwila milczenia. W ten sposób uczczono pamięć tych, którzy zginęli w wyniku rosyjskiej agresji.

Dyrektor artystyczna festiwalu i jego niezwykle kreatywna organizatorka Zasłużona dla Kultury Ukrainy Karmella Tsepkolenko przedstawiła ideę tegorocznej edycji festiwalu. Powiedziała: W moim kraju i w moim mieście jest wojna, cały naród zmaga się z nią, chcemy w artystycznej formie pokazać przebieg walki i niepokonany ukraiński naród, męstwo i heroizm naszych żołnierzy. My też walczymy. MOJĄ BRONIĄ SĄ DZIEŁA SZTUKI. Tegoroczny festiwal obejmuje utwory powstałe w czasie wojny, poświęcony jest walce ukraińskiego narodu z rosyjskim agresorem.

Do Odessy, by wziąć udział w wydarzeniu, przyjechali kompozytorzy, wykonawcy i odbiorcy muzyki z wielu krajów, między innymi z USA, Niemiec, Polski.

Festiwal „Dwa Dni i Dwie Noce Nowej Muzyki” to nie tylko muzyczny maraton na scenie, to przede wszystkim światowe i ukraińskie premiery, prapremierowe wykonania, elektroakustyczna muzyka, utwory kameralne, multimedialne projekty, performance, artystyczne eksperymenty. Każdy występ to unikalne artystyczne wydarzenie poszerzające ramy tradycyjnego formatu koncertu, odkrywające nowe sposoby wzajemnego oddziaływania na siebie muzyki, technologii, przestrzeni i widza.

Prapremierowe wykonanie miał (między innymi) utwór znanego na całym świecie ukraińskiego kompozytora muzyki współczesnej Jurija Pikusza zatytułowany „Ścieżka wydeptana przez ludzi”. Obszerny program muzyki kameralnej zaprezentowali artyści z Ukrainy; Stepan Sywokhip grający na oboju i Sylwia Fudala na skrzypcach stworzyli duet idealny; Paweł Hendrich i Barnaba Mikułowski, artyści z Polski, wystąpili z audiowizualnym performansem „Ciemność”. No i oczywiście bardzo dobrze znani odeskiej publiczności (i mający wielu fanów w Odessie) Tomasz Sikora (KARBIDO BAND) i  Juriij Andruchowycz (poeta, prozaik, eseista, tłumacz). Artyści wystąpili z muzycznym audioperformansem „Listy do Ukrainy. Improwizacje”. Występ Karbido  odbył się przy wsparciu Konsulatu Generalnego RP w Odessie.

Drugi dzień festiwalu (23.08) odbywał się w niedzielę, a poniedziałek był Dniem Niepodległości Ukrainy, co wyraźnie zostało zaznaczone patriotycznym charakterem muzyki odeskich kompozytorów. Była to prezentacja utworów twórców starszego i młodego pokolenia podkreślająca ciągłość tradycji i trwanie sztuki, nawet w warunkach wojny.

Festiwal udało się zorganizować mimo trudnego czasu, wywołał silne emocje, pozostawił wspomnienia, a dedykowany był tym, którzy walczą na froncie z rosją, co szczególnie mocno wybrzmiało w drugim dniu festiwalu.  Mógł się odbyć dzięki Zbrojnym Siłom Ukrainy, którym zawsze dziękujemy przy takich okazjach.

Tomasz Sikora prezentując na Facebooku zdjęcie Karbido i Jurija Andruchowycza napisał: „Polsko -ukraińska współpraca trwa, tak było i tak będzie”. Za każdym razem występ tego zespołu budzi duże zainteresowanie i wywołuje emocje.  Artystyczna dyrektorka festiwalu nazwała ich udział jednym z głównych punktów wieczoru pierwszego dnia. Natomiast Lyssia Oliinyk, Zasłużona Artystka Ukrainy, znany w Ukrainie muzyk i znawczyni muzyki, a także Sekretarz Generalny Komitetu Narodowego Międzynarodowej Rady Muzycznej UNESCO tak napisała o występie tej grupy: „Wielogodzinny, trwający non-stop maraton zakończył się pierwszego dnia oszałamiającym muzycznym performansem Jurija Andruchowycza i zespołu Karbido. Jego przejmujące, filozoficzne „Listy do Ukrainy” czytane przez samego autora oraz nieoczekiwana paleta dźwiękowa, tworzona przez saksofon, gitarę basową, sampler, elektronikę na żywo i inne obiekty elektroakustyczne, została przyjęta jako doskonały poetycko-muzyczny artefakt. Fantastyczni polscy muzycy: Marek Otwinowski i Tomasz Sikora, którzy przybyli z Wrocławia (przy wsparciu Konsulatu Generalnego RP w Odessie), zachwycili opanowaniem najnowocześniejszych środków akustycznych.

Krótko mówiąc, finałowe minuty pierwszego dnia  festiwalu zabrzmiały  jako potężna artystyczna odpowiedź przeklętemu wrogowi.”

Jak mówi Tomasz Sikora: „Sztuka nie jest apolityczna. Gdy w Warszawie, w kwietniu 2022 r. odwołano pokazy nowej wersji opery „Borys Godunow”, pojawiły się, na szczęście nieliczne, głosy niezadowolenia. Czasami ktoś mi zarzuca, że reaguję emocjonalnie w takich sytuacjach jak przed planowanym w Warszawie i Wrocławiu koncertem muzyka jazzowego Avishai Cohena, który dzień wcześniej grał w rosji. A ja uważam, że reakcja emocjonalna nie wyklucza racjonalizmu. Tak zwane „wielkie dzieła rosyjskie” wpisują się w imperialny rosyjski dyskurs. Są wykorzystywane propagandowo, by tworzyć obraz mocarstwa, imperium, dla którego ewentualnie liczą się inne kraje imperialne. W „Wojnie i pokoju” Tołstoja nie ma Polaków, Ukraińców. Tołstoj ich nie widzi, ignoruje, tam są tylko rosjanie i Francuzi. Propaganda moskiewska jest tak perfidna i niebezpieczna, że ludzie nawet nie zauważają jej działania. Skala tej propagandy jest ogromna. W Polsce koncerty Avishai Cohena zostały odwołane, w Holandii – również, ale jednak kilka zagrał. Obowiązkiem tych, którzy to rozumieją, jest tłumaczenie, że sztuka nie jest apolityczna.”

Tomasz Sikora, muzyk, kompozytor, promotor zbliżenia kultur i narodów, od wielu już lat współpracuje z ukraińskimi artystami, między innymi  z Jurijem Andruchowyczem i Serhijem Żadanem. Od 2014 roku wspiera Ukraińców w ich walce z agresorem.

Od 2017 jeździ z pomocą humanitarną – był w Starobielsku (obecnie okupowanym), Charkowie, Bachmucie, Zaporożu, wielokrotnie w Mariupolu. W 2022 roku, gdy wybuchła pełnoskalowa wojna, zorganizował koncert, by zebrać pieniądze i kupić za nie produkty spożywcze i higieniczne i zawieźć do Kijowa, także do Irpienia. Potem woził drony i inne rzeczy potrzebne żołnierzom na froncie. Swój prywatny samochód też oddał wojsku. Pomaga, bo tak trzeba, bo nie można być biernym i obojętnym, gdy Ukraina walczy.

Wiele razy koncertował w Odessie (za każdym razem prowadzone są w czasie koncertów zbiórki na ZSU). Każdy koncert jest jedyny, niepowtarzalny, a najbardziej pamiętne, jak sam mówi, są dwa: ten w odeskich katakumbach, owiany już legendą – stuprocentowa wilgotność, ryzyko zniszczenia instrumentów, elektroniki, prąd i światło tylko z generatorów, no i kilkaset metrów w ciemnościach do „sali koncertowej”, ze sprzętem. A ten drugi był w klubie muzycznym More Music i odbywał się, gdy pozbawiona prądu Odessa od kilku dni tonęła w ciemnościach. Skąd prąd? Z generatora będącego w posiadaniu klubu, a zakupionego wcześniej dzięki zbiórkom Tomasza Sikory. Artyści zaprezentowali wtedy odeskiej publiczności program „Radio Noc” na podstawie tekstów Jurija Andruchowycza, opowieść o człowieku, który został zmuszony do opuszczenia własnego kraju. Był muzykiem, pianistą, ale wskutek tortur nie może już grać, a właśnie muzyka stanowiła wartość w jego życiu. Organizatorem obu koncertów był Konsulat Generalny RP w Odessie, który wychodzi z propozycją pokazywania polskiej współczesnej kultury, nie tylko ludowości, folkloru.

To, co tworzą Tomasz Sikora i Jurij Andruchowycz, to  sztuka zaangażowana i niewątpliwie ma rację Lyssia Oliinyk, gdy mówi, że koncert tych artystów to „potężna artystyczna odpowiedź przeklętemu wrogowi”.

 

Jurij Andruchowycz „Listy do Ukrainy” (tłumaczenie Tomasz Różycki)

 

„Ukraina to kraina baroku”

 

Ukraina to kraina baroku,

wędrować po niej dla oka uciecha

i zaraz pokusa wpada w oko,

żeby wszystko zrujnować. Możesz jechać

 

tam nawet dzisiaj i widzisz efekty:

w murach zamków jeszcze po Turku chwasty

i pięciokątne znaki, co uciekły z czarnej i dawno wyschłej studni: gwiazdy.

 

Lecz pozostały ślady, co pozwala

sformułować prognozę i uwierzyć

w nieprzemijalność-że bliższa jest ciału

ziemia, a nie koszula, część odzieży.

 

Bo podziemie baroku stawia opór

i rozkwitają rozbite ułamki,

mimo że zapomniano nas w Europie.

Najwygodniej katować ludzi w zamkach,

 

w kapliczkach ciasno. Dlatego kapliczki

to tajemne przejście w głąb Ukrainy-

wyraźniej widzę to z obcej stolicy.

Wszystko na świecie tym można z ruiny

 

podnieść, rzecz jasna, oprócz krwi rozlanej.

Napisz mi, czy żywi wszyscy, czy zdrowi,

Czy anioły latają nad Dunajem,

czy krwi wystarcza, czy pada we Lwowie.

Odeska filharmonia

Jurij Andruchovych

Przygotowanie do koncertu

Pomagamy na każdy możliwy sposób

Od lewej: Marek Otwinowski, Yurii Andruchowych, Karmella Tsepkolenko, Tomasz Sikora

POWIĄZANE POSTY

Nasi Partnerzy

Najnowszy numer x