Dziś czwartek, 16.07.2026
Pismo społeczne, ekonomiczne i literackie
Dziennik Kijowski

Czasopismo tradycyjnie poświęcane jest życiu organizacji polonijnych, ważniejszym wydarzeniom politycznym w Polsce i na Ukrainie, wspólnym Polsce i Ukrainie aktualnym zagadnieniom, problematyce religijnej, historii Polski.

Dziennik Kijowski

Post Widget 1

Dwa lata odpowiedzialności. Dwa lata rozwoju.

Dwa lata kadencji Lesi Jermak na czele Związku Polaków Ukrainy. Rozmowa dla „Dziennika Kijowskiego”.

 

Dziennik Kijowski: Pani Prezes, mijają niemal dwa lata od objęcia przez Panią funkcji prezesa Związku Polaków Ukrainy. Gdyby miała Pani podsumować ten czas jednym zdaniem, jakie by ono było?

Lesia Jermak: Powiedziałabym: to były dwa lata budowania wspólnoty w czasach, gdy wspólnota stała się szczególnie potrzebna. Obejmując funkcję prezesa, wiedziałam, że czeka nas wiele wyzwań. Wojna zmieniła rzeczywistość nas wszystkich. W takich warunkach organizacja społeczna nie może działać tak jak dawniej. Musi jednocześnie pielęgnować kulturę, pomagać ludziom, rozwijać młodzież i reprezentować interesy swojej społeczności.

Dziś, patrząc wstecz, czuję przede wszystkim wdzięczność – za ludzi, którzy uwierzyli, że nawet w najtrudniejszych czasach warto budować przyszłość.

DK: Jakie były najważniejsze cele, które postawiła sobie Pani na początku kadencji?

Lesia Jermak: Przede wszystkim chciałam, aby Związek Polaków Ukrainy był bliżej ludzi. Aby był organizacją nowoczesną, otwartą i zdolną odpowiadać na realne potrzeby środowiska. Zależało mi na trzech obszarach: budowaniu wspólnoty, wzmacnianiu liderów i rozwoju młodzieży. Bardzo szybko zrozumieliśmy, że aby działać razem, musimy najpierw się poznać. Stąd projekty integrujące organizacje członkowskie, tworzenie sieci współpracy i regularny dialog między regionami. Dziś ZPU to nie tylko struktura – to żywa wspólnota ludzi rozsianych po całej Ukrainie.

DK: Wiele osób podkreśla, że podczas Pani kadencji młodzież stała się jednym z priorytetów ZPU.

Lesia Jermak: Bo młodzież nie jest przyszłością – ona jest teraźniejszością. Jeśli chcemy, aby polskie organizacje rozwijały się za dziesięć czy dwadzieścia lat, musimy inwestować w młodych już dziś. Dlatego jednym z najważniejszych projektów stała się Akademia Liderów ZPU.

Dla mnie Akademia nigdy nie była zwykłym szkoleniem. To przestrzeń kształtowania postaw. Młodzi ludzie uczą się wystąpień publicznych, zarządzania organizacją, pracy zespołowej, komunikacji czy tworzenia projektów. Ale równie ważne jest to, że uczą się odpowiedzialności za wspólnotę. Odwiedzają miejsca pamięci, poznają historię, uczestniczą w debatach międzypokoleniowych i spotkaniach z przedstawicielami instytucji państwowych. Rozmawiają o prawach człowieka, społeczeństwie obywatelskim i roli mniejszości narodowych.

Liderstwo zaczyna się nie od stanowiska, ale od odpowiedzialności za drugiego człowieka. Największą satysfakcję daje mi obserwowanie absolwentów Akademii, którzy wracają do swoich organizacji i zaczynają działać. To właśnie oni będą w przyszłości prowadzić nasze środowisko.

DK: Czy ZPU przygotowuje kolejne inicjatywy skierowane do młodych ludzi?

Lesia Jermak: Tak, i bardzo się z tego cieszę. Już wkrótce przedstawimy nowy projekt – Młodzieżowy Zjazd „Forum Siły”. Nie chcę jeszcze zdradzać wszystkich szczegółów, ale mogę powiedzieć, że będzie to wyjątkowa przestrzeń spotkania młodych liderów z całej Ukrainy. Chcemy rozmawiać o odporności wspólnoty, odpowiedzialnym przywództwie, wyzwaniach współczesnego świata i roli młodego pokolenia w budowaniu przyszłości. Wierzę, że prawdziwa siła rodzi się ze spotkania ludzi, którzy mają odwagę marzyć, rozmawiać i działać razem.

DK: Jedną z nowych inicjatyw jest również Centrum Kompetencji Liderskich. Skąd ten pomysł?

Lesia Jermak: Z potrzeby środowiska. Nasze organizacje działają w bardzo różnych warunkach. Nie wszyscy mają możliwość regularnego uczestnictwa w szkoleniach stacjonarnych, a potrzeba rozwoju kompetencji jest ogromna. Dlatego stworzyliśmy Centrum Kompetencji Liderskich – internetową pracownię dla działaczy polskich organizacji na Ukrainie.

To miejsce, gdzie liderzy mogą zdobywać wiedzę z zakresu zarządzania organizacją, pisania projektów, komunikacji, promocji, pozyskiwania partnerów czy pracy z wolontariuszami.

Ale równie ważny jest inny wymiar tego projektu – budowanie sieci wsparcia. Często działacze społeczni pozostają sami ze swoimi wyzwaniami. Chcemy, aby wiedzieli, że są częścią większej wspólnoty, która uczy się od siebie nawzajem. Wierzę, że inwestowanie w kompetencje ludzi jest najlepszą inwestycją w przyszłość organizacji.

DK: ZPU jest dziś coraz bardziej obecny również w życiu publicznym Ukrainy.

Lesia Jermak: To prawda. Uważam, że Polacy na Ukrainie powinni być nie tylko strażnikami swojej tradycji, ale także aktywnymi uczestnikami życia obywatelskiego państwa, którego są częścią. Mam zaszczyt uczestniczyć w pracach Eksperckiej Rady przy Rzeczniku Praw Człowieka Ukrainy, Rady Wspólnot Etnicznych Ukrainy oraz Rady Konsultacyjnej przy Państwowej Służbie Ukrainy ds. Etnopolityki i Wolności Sumienia (DESS).

To bardzo ważne platformy dialogu dotyczące praw mniejszości narodowych, polityki etnicznej i rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. Każde takie spotkanie traktuję jako możliwość reprezentowania głosu polskiej społeczności Ukrainy.

DK: Ostatnie dwa lata to również wiele spotkań i debat.

Lesia Jermak: Zdecydowanie. Uczestniczyliśmy w licznych forach, okrągłych stołach, konsultacjach eksperckich i spotkaniach na szczeblu państwowym.

Dialog jest fundamentem demokracji. Wierzę, że właśnie poprzez rozmowę budujemy wzajemne zaufanie między wspólnotami narodowymi oraz między społeczeństwem obywatelskim a państwem. Polacy na Ukrainie są integralną częścią ukraińskiego społeczeństwa i chcą aktywnie uczestniczyć w jego rozwoju.

DK: Kultura pozostaje jednym z najważniejszych obszarów działalności ZPU.

Lesia Jermak: Kultura jest naszym wspólnym językiem. Festiwal „Impuls Polskości”, festiwal kolęd „Hej kolęda, kolęda!”, Pracownia Tradycji Wielkanocnych oraz liczne konkursy i wydarzenia pokazały, że polskość na Ukrainie jest żywa, twórcza i wielopokoleniowa. Kultura nie jest dla mnie wyłącznie pielęgnowaniem tradycji. Jest przestrzenią spotkania ludzi, budowania więzi i przekazywania wartości następnym pokoleniom.

DK: W czasie wojny szczególnego znaczenia nabrała także działalność pomocowa.

Lesia Jermak: Tak. Akcja „Paczka na Święta dla Polaków na Ukrainie” pokazała, jak wielką siłę ma solidarność. Pomoc dotarła do tysięcy osób – seniorów, rodzin i tych, którzy najbardziej jej potrzebowali. Ale pomoc to nie tylko paczki. Czasami największym wsparciem jest obecność, rozmowa i świadomość, że nikt nie jest sam.

DK: Wśród nowych inicjatyw pojawiła się także „Osobowość Roku ZPU”.

Lesia Jermak: To projekt szczególnie bliski mojemu sercu. W polskim ruchu w Ukrainie działa wielu niezwykłych ludzi – nauczycieli, społeczników, wolontariuszy i liderów, którzy przez lata pracują dla wspólnego dobra, często pozostając w cieniu.

Chcemy ich dostrzec i podziękować im za tę codzienną służbę. Mam nadzieję, że już w tym roku uda się zrealizować „Osobowość Roku ZPU” w nowej formule. Chciałabym, aby było to nie tylko wydarzenie nagradzające, ale przede wszystkim wielkie spotkanie aktywnych działaczy z całej Ukrainy. Potrzebujemy przestrzeni do rozmowy o planach, wyzwaniach i problemach naszych organizacji. Potrzebujemy integracji, wymiany doświadczeń i budowania relacji.

Bo wspólnota nie rodzi się podczas oficjalnych uroczystości. Wspólnota rodzi się wtedy, gdy ludzie siadają przy jednym stole i zaczynają rozmawiać.

DK: A jaka jest Pani osobista definicja sukcesu tych dwóch lat?

Lesia Jermak: Sukces to ludzie. Nie liczba wydarzeń, projektów czy dokumentów. Sukcesem jest to, że mimo wojny ludzie nadal chcą działać, spotykać się, śpiewać po polsku, uczyć dzieci języka ojczystego i budować wspólnotę. Jeżeli po dwóch latach mogę powiedzieć, że Polacy na Ukrainie czują się bardziej zjednoczeni i wiedzą, że ZPU jest ich rodziną, to znaczy, że warto było podjąć ten wysiłek.

DK: Jakie przesłanie chciałaby Pani przekazać Polakom na Ukrainie?

Lesia Jermak: Chciałabym przede wszystkim podziękować. Działaczom, nauczycielom, wolontariuszom, liderom organizacji i wszystkim, którzy każdego dnia wykonują często niewidzialną pracę na rzecz naszej wspólnoty.

Minione dwa lata nauczyły mnie jednego: wspólnota nie jest dana raz na zawsze. Tworzy się ją codziennie poprzez odpowiedzialność, dialog i wzajemną troskę. I jestem głęboko przekonana, że tam, gdzie jest wspólnota, tam zawsze jest nadzieja. A tam, gdzie jest nadzieja, tam jest przyszłość!

POWIĄZANE POSTY

Nasi Partnerzy

[logo_showcase id="723"]

Najnowszy numer x