Dziś: poniedziałek,
17 stycznia 2022 roku.
Pismo społeczne, ekonomiczne i literackie
Archiwum 2013
Z historii oręża polskiego
SZLAKIEM OBROŃCÓW POLSKICH GRANIC (z nr 458)

Harcerze z p. A. Żurowskim koło bunkra w Tynnym na Łysej GórzeHarcerze z p. A. Żurowskim koło bunkra w Tynnym na Łysej Górze

Pod koniec lata w hufcu „Wołyń” odbył się rajd wędrowniczy pod hasłem „Wrzesień'39. Szlakiem obrońców polskich granic”. Nazwa mówi sama za siebie czemu ten rajd był poświęcony.

Co roku przez ostatnie 4 lata przy pozostałościach linii bunkrów i umocnień nad dawną granicą polsko-radziecką w Tynnym, które leży w rejonie sarneńskim, odbywały się uroczystości upamiętniające walkę żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza którzy polegli we wrześniu 1939 r.

Jeszcze w 2009 roku umieściliśmy tablicę na bunkrze wśród ruin dawnych koszar na Łysej Górze na odcinku „Berducha” oraz na bunkrze przy cerkwi odcinku „Tynne-wieś”. Ale niestety tablicy na Łysej Górze już nie ma, pozostał tylko ślad po tym, gdzie była wmontowana. Szkoda, że komuś przeszkadzała.

W tym roku było to szczególne wydarzenie. W rajdzie razem z harcerzami mógł uczestniczyć p. Andrzej Żurowski, syn Antoniego Władysława Żurowskiego, dowódcy baonu KOP „Bereźne”. Pan Andrzej mieszka w Sztokholmie już około 30 lat. Musiał wyjechać w czasach władzy komunistycznej w Polsce, ponieważ był prześladowany. Jest krótkofalowcem amatorem i w wolnym czasie spotyka się z harcerzami w Sztokholmie.

Antoni Władysław ŻurowskiAntoni Władysław Żurowski

Podczas rajdu udało się nam odwiedzić rejony umocnień oraz miejscowości działania KOP, a wśród nich: Zdołbunów, Równe, Żytyń, Antonówka, Polany Bereźne, Żurno, Tynne, Sarny, Małyńsk. Dla p. Andrzeja było to przeżyciem nadzwyczajnym. Był po raz pierwszy na Wołyniu, gdzie służył jego ojciec. Wszystko go ciekawiło. Na kominku dla harcerzy, harcerek oraz zuchów środowiska Zdołbunowskiego opowiadał o swoim ojcu, jego działalności, swoim życiu i pracy we Szwecji.

Antoni Władysław Żurowski świadectwo dojrzałości uzyskał w Gimnazjum im. A. Mickiewicza w Wilnie. Należał do POW. Wlistopadzie 1918 r. brał udział w rozbrajaniu Niemców w Warszawie. Żołnierz 6. pułku piechoty Legionów, uczestnik wojny 1920 r., bił się na froncie ukraińskim, pod Lwowem, potem pod Warszawą. W 1922 r. ukończył Szkołę Podchorążych Piechoty w Warszawie, został skierowany do 32. Pułku Piechoty. W 1923 r. wrócił do macierzystego pułku z listem pochwalnym od Marszałka Józefa Piłsudskiego.

W 1932 r. został awansowany do stopnia kapitana, a pięć lat później skierowany na kurs unifikacyjny dla oficerów sztabowych w Rembertowie.

W czerwcu 1938 r. odkomenderowano go do batalionu Korpusu Ochrony Pogranicza, na dowódcę kompanii uderzeniowo-osłonowej w Borowym. W 1938 r. awansował do stopnia majora.

 We wrześniu 1939 dowodził Batalionem KOP „Bereźne”, gdzie od chwili agresji ZSRR na Polskę stawiał opór sowieckiemu najeźdźcy. Bierze udział w wielu potyczkach i bitwach m.in. pod Bereźnem, Stepaniem, Rafałówką i Maniewiczami, w składzie Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie”. Po kapitulacji nie poszedł do niewoli. W końcu października 1939 r. dostał się do Warszawy odkomenderowany do Komendy Okręgu Warszawskiego AK, zajmował się przygotowaniami związanymi z przyjęciem zrzutów z Zachodu.

Po kominku przed harcówkąPo kominku przed harcówką

W listopadzie 1943 r. został awansowany do stopnia podpułkownika. Dowodził Powstaniem na Pradze. Po sześciu dniach zaciętych bojów podjął decyzję o przerwaniu walk. Na jego rozkaz część (uzbrojonych) oddziałów przedostała się przez Wisłę na Mokotów, Sadybę, Czerniaków i do Puszczy Kampinoskiej. Zajmował się rozlokowaniem napływających od wschodu oddziałów AK i utrzymaniem struktur konspiracyjnych i wywiadowczych w swoim rejonie.

Po zajęciu Pragi przez wojska sowieckie, 18 września 1944 r. za zgodą Komendy Głównej AK, ujawnił częściowo oddziały AK u dowódcy garnizonu Warszawa-Praga generała Bolesława Kieniewicza. Na skutek aresztowań podkomendnych przez siły sowieckie i Ludowego Wojska odwołał swoją odezwę do ujawnienia. Mimo to wbrew jego woli użyto odezwy zmieniając i fałszując jej treść. Niedługo potem został aresztowany i dwukrotnie skazany na karę śmierci, ostatecznie zamienioną na 10 lat więzienia. Więziony w Otwocku przez NKWD, potem w Lublinie, po szczęśliwym odbiciu go z transportu kolejowego ukrywał się do jesieni 1956 r.(w praktyce do 1958 roku).

Od 28 listopada 1983 r. pełnił funkcję przewodniczącego Środowiska Żołnierzy Armii Krajowej 6. Obwodu Praga. Zmarł 29 lipca 1988 r. w Pruszkowie, został pochowany na cmentarzu w Brwinowie.

Na spotkaniu dowiedzieliśmy się, że w Warszawie istnieje Skwer im. płk Antoniego Żurowskiego, na którym w 1999 roku ustawiono głaz-pomnik pamięci ostatniego dowódcy AK na Pradze.

Wiktoria RADICA

Передплатити „Dziennik Kijowski” можна протягом року в усіх відділеннях зв’язку України