Dziś: środa,
16 czerwca 2021 roku.
Pismo społeczne, ekonomiczne i literackie
Archiwum 2015
Co znaczy być dzieckiem „wroga ludu”
Żywa historia w opowieściach na tle dokumentów


Płk w st. sp. Andrij Amos, Nadija Wiktorowska-Slesariewa, prof. Julia Jaworska.

Od grudnia 1991 roku, kiedy braterska Polska od razu uznała niezależność Ukrainy, obywatele odnawiającego się kraju wkroczyli w epokę pogłębiania tegoż braterstwa, w epokę głębszego poznania prawdy. W 24-tym roku niezależnej Ukrainy nadal pękają bańki mydlane mitów, skonstruowanych w Moskwie.

Znaczącym motorem bardzo ważnej sprawy odnowienia prawdy historycznej są konkretne starsze już osoby, w biografiach których polskie i ukraińskie wątki życiowe zostały ściśle i organicznie powiązane.

Akurat na życiorysach znanych osób i ich rodzin została wybudowana ciekawa konferencja naukowo-oświatowa, która odbyła się w Narodowym Muzeum Ukrainy pod patronatem Ambasady RP w Ukrainie z aktywnym udziałem polskiego IPN w Warszawie i ukraińskiego IPN w Kijowie.

Dobitnym tłem scenograficznym konferencji była bogata wystawa dokumentów i zdjęć wielkiego formatu pod tytułem „Знищення польської еліти. Акція АБ – Катинь”. Wystawa przekonująca i wrażająca nawet dla tych, dla których te zdjęcia i dokumenty są znane, a szczególnie pożyteczna dla młodzieży, po brzegi wypełniającej kameralną salę obrad.

Honorowymi gośćmi tej jedynej w swoim rodzaju imprezy były osoby zasłużone i dobrze znane na Ukrainie i Polsce: badacz faktów zbrodni katyńskiej i stalinowskich represji Andrij Amos, aktywna działaczka Towarzystwa Osób Represjowanych Nadija Wiktorowska-Slesariewa, prof. Julia Jaworska.

Estymy imprezie dodali swoją obecnością z-ca prezesa ZPU Wiktoria Radik, prezes Kijowskiego Polskiego Stowarzyszenia Kulturalno-Oświatowego im. A. Mickiewicza - Irena Gilowa, liczni dziennikarze, przedstawiciele Polonii i kół biznesowych, studenci.

Otwierający konferencję zastępca dyrektora ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej _Oleksandr Zinczenko, w krótkim wprowadzeniu do tematu, przypomniał zebranym historię zbrodni katyńskiej, jako części składowej bestialskich „dokonań” wielkiego systemu zbrodniczego, stworzonego w ramach imperium rosyjsko-bolszewickiego.

Andrij Amos, w obfitym w mało znane fakty wystąpieniu, opowiedział o losach swojej rodziny na terenach Polski okupowanej w 1939 roku przez Armię Czerwoną i o trzech falach deportacji Polaków na Syberię i do Kazachstanu w latach 1939-1940.


Podczas konferencji

U wygnańców zabierano polskie dowody_Oleksandr, transportowano na Wschód w bydlęcych wagonach; połowa ludzi umierała w drodze. Po przybyciu na miejsce – ciężka praca niewolnicza, wegetacja na granicy fizycznego i psychicznego wykończenia.

Dziadek Julii Jaworskiej, za przykładną służbę, otrzymał od króla ziemię w posiadanie, jako osadnik. Odnalazł czerwoną i białą glinę, założył przedsiębiorstwo. Julia poszła do pierwszej klasy polskiej szkoły.

I tu nagle, pewnego dnia, przyszli Sowieci i… życie zmieniło się na codzienny koszmar i mękę. Larum – parę godzin na spakowanie niezbędnych rzeczy, bydlęcy wagon, długa droga o głodzie i chłodzie, wyładowanie z wagonów pod gołym niebem. Dalej Kazachstan – życie w niewiarygodnych warunkach. Po 1955 roku – trudna, powikłana przez NKWD droga powrotna na Ukrainę…

Rodzice Nadiji Wiktorowskiej-Slesariewej zostali represjonowani podczas „czystek” stalinowskich przed II wojną światową. Najpierw przez NKWD aresztowano i niebawem rozstrzelano ojca, który rychło przed aresztem był mianowany na stanowisko zastępcy ludowego komisarza (ministra) do spraw agrotechnicznych.

Potem zabrano matkę, a małą Nadiję uprowadzono do specjalistycznego Domu Dziecka „dla dzieci wrogów ludu”…

Taki był start życiowy dziś wielce zasłużonych osób w podeszłym wieku, niepokalanych, którzy mimo gnębiących ich latami sowieckich warunków i presji władz, zachowali swoją godność, nie poddali się, a pracowicie torowali drogę nie odbiegając od norm humanizmu i opierali swoje postępowanie na zasadach szacunku do prawdy.

Wystąpienia gości honorowych brzmiały w wyjątkowej ciszy. Sala ze szczególnym zainteresowaniem słuchała bardzo osobistych opowieści bohaterów wieczoru, a zwłaszcza odpowiedzi na liczne pytania, stawiane przez młodych słuchaczy.

Mimo że na Sali nie brakowało wielu chętnych do wystąpienia, czas konferencji był nieubłagalnie wyczerpany, a zatem postanowiono wrócić do ciekawego tematu następnym razem.

Optymistyczną puentą były oklaski i kwiaty dla honorowych uczestników imprezy.

Dobrym słowem przypomniano nieobecną na konferencji z powodu choroby pani Helenę Zawadzką.

Kolejny raz „spisał się na medal” radca dyrektora ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Oleksandr Zinczenko, bardzo delikatnie i cierpliwie ustosunkowany do obcowania z osobami starszego wieku, co nie przeszkodziło mu organizacyjnie doskonale i bezbłędnie przeprowadzić całą imprezę.

Eugeniusz GOŁYBARD

Передплатити „Dziennik Kijowski” можна протягом року в усіх відділеннях зв’язку України