Dziś: środa,
28 lutego 2024 roku.
Pismo społeczne, ekonomiczne i literackie
Rodacy
O przyszłość społeczności polskiej na Zaolziu rozmowa z dr. Józefem Szymeczkiem, wiceprezesem Kongresu Polaków w Republice Czeskiej
Jak być Polakiem w XXI wieku / Wizja 2035


Czeski Cieszyn. Urząd miejski

- Józku! Czym jest Kongres wiceprezesem którego jesteś od roku 2016...

- Wcześniej przez 14 lat byłem jego prezesem, dokładnie w latach 2002 do 2016.

Kongres jest stowarzyszeniem obywatelskim, które pełni dwa główne zadania: koordynuje działalność organizacji obywateli czeskich narodowości polskiej oraz reprezentuje społeczność polską w stosunku do społeczeństwa większościowego, organów państwowych, samorządowych oraz mediów. Działalność naszych organizacji obejmuje pełne spektrum życia społecznego, kulturalnego i branżowego Polaków żyjących w Republice Czeskiej.        

  - Kongres Polaków został powołany do życia w marcu 1990 roku… 

-… i od chwili powstania nieustannie poszerza zakres swojej działalności. Do jego najważniejszych działań należy wydawanie gazety „Głos Ludu” (od 2016 „Głos”) oraz książek autorów polskich piszących w Czechach. Prowadzimy także Ośrodek Dokumentacyjny, który gromadzi zbiory i materiały archiwalne dotyczące historii i współczesności Polaków zamieszkujących tereny Republiki Czeskiej. Zajmujemy się ponadto organizacją imprez kulturalnych, warsztatów młodzieżowych i teatralnych, dziennikarskich i historycznych. Kongres prowadzi wreszcie własną witrynę internetową.

- Jesteście niejako „parasolem” zrzeszającym kilkadziesiąt polskich organizacji...

- Jako organizacja, mająca na celu dbanie o rozwój interesów polskiej grupy narodowej w Republice Czeskiej, zrzeszamy dziś 28 polskich organizacji, które złożyły swój akces do Kongresu, a ich przedstawiciele tworzą tzw. Radę Przedstawicieli. Organem wykonawczym Kongresu Polaków jest dziewięcioosobowa Rada Kongresu Polaków.

- W chwili powstania w skład Waszego Kongresu wchodziło 30 organizacji i stowarzyszeń…

- przed laty było ich nawet 31. Spadek ilościowy jest zauważalny. Ale nie świadczy to o niczym złym. Doszło tu, bowiem do naturalnych zmian. Niektóre organizacje połączyły się czy przeorganizowały – tak było np. z dwoma organizacjami fotografików, z których powstało jedno - Zaolziańskie Towarzystwo Fotograficzne. Inne takie jak np. Związek Bojowników o Wolność zaniechały swojej działalności. A o nasze dziedzictwo troszczą się obecnie inne organizacje – np. Stowarzyszenie „Rodzina Katyńska” czy nowo powstała „Olza PRO”, dbająca o nasze historyczne dziedzictwo nowoczesnymi metodami, zachowując tradycyjne wartości.

 - Wasza nowa siedziba znajduje się w Czeskim Cieszynie przy ul. Grabińskiej 458…

- Jesteśmy tu od 5 lat. Nasz nowy lokal, pół budynku, wynajmujemy od miasta. W drugiej zaś połowie mieście się cieszyński Caritas. W naszej części znajdują się pokoje biurowe z salą posiedzeń oraz mieści się archiwum Kongresu.

- Jakie zmiany nastąpiły, i jak przebiegały, w polskim środowisku na Zaolziu po aksamitnej rewolucji?

- Po roku 1989, każdy miał możliwość założenia i działania w dowolnej organizacji, stowarzyszeniu czy związku. I faktycznie tych organizacji czy nieformalnych platform powstało wówczas sporo. Ludzie byli jeszcze na fali Rewolucji Aksamitnej, czyli aktywnego uniesienia i działania. Tego już dziś niestety nie ma. Minęło uniesienie. Zaolziacy modląc się proszą teraz Stwórcę słowami:aby nam się chciało chcieć.                                                                                                                     

Szybko wszyscy zrozumieliśmy, że nasze wszystkie organizacje mają wspólne interesy wobec Polski i Czech. I właśnie dlatego powołano do życia, zaraz po fali rewolucyjnej 3 marca 1990, Kongres Polaków. Wtedy to przedstawiciele wszystkich organizacji istniejących i środowisk polskich nie tylko zinstytucjonalizowanych - ale i wielu żywiołowych, spotkały się i wybrały swoją wspólną reprezentację. Mieliśmy wówczas pewne wątpliwości: czy nie lepiej byłoby wtedy stworzyć partię narodową czy polityczną, tak jak to zrobili Polacy na Litwie? To były pytania, które nas mocno intrygowały.

- Mówiło się nawet o utworzeniu wspólnej partii z Węgrami zamieszkującymi Czechosłowację...

- Masz na myśli Wspólnotę (węg. Együttelés). To też nie było niemądre. Tak myślano do roku 1993, kiedy te wszystkie alternatywy się skończyły. Mam tu na myśli rozpad Czechosłowacji i powstanie Czech i Słowacji, kiedy to Węgrzy i Rusini znaleźli się na Słowacji. A my zrozumieliśmy, że modelem obywatelskim - a nie narodowym, da się zyskać dużo, dużo więcej. I dzisiaj widzimy to już zdecydowanie wyraźnie.


Dr  Józef Szymeczek – wiceprezes Kongresu Polaków w Republice Czeskiej

Podobnie uważał Václav Havel – czeski pisarz i dramaturg, działacz antykomunistyczny - ostatni prezydent Czechosłowacji oraz pierwszy prezydent Czech. On także nie lubił partii politycznych ani partyjniactwa. Zupełnie podobnie na Zaolziu myśleli Polacy, uważając, że z ich społecznego zaangażowania wyniknie zdecydowanie więcej dobrego niż z partyjnego. Można śmiało powiedzieć, że nasz Kongres jest więc niejako produktem Rewolucji Aksamitnej i przykładem tego, że nie forma partii politycznej, ale forma zaangażowania obywatelskiego jest poprawniejsza dla naszej mniejszości, w której jesteśmy.

- W jaki sposób organizujecie środki na swoją działalność?

- Kongres nie dzieli pieniędzy. Każda z organizacji sama zwraca się o nie bezpośrednio, przedstawiając swoje potrzeby. My jako Kongres Polaków też składamy wnioski i dostajemy wsparcie finansowe bezpośrednio z Warszawy lokując je na cele, które służą wszystkim tutejszym Polakom i polskim mieszkańcom 31 zaolziańskich gmin.

Są to gminy, w których Polacy stanowią więcej niż 10% ich mieszkańców. Najwięcej Polaków mieszka dziś fizycznie w Trzyńcu (ok. 6 tys.).Procentowo zaś w gminach: Gródek, Wendrynia, Milików i Koszarzyska (ok. 30% ich mieszkańców).

Nie ma już na Zaolziu gminy, w której Polacy stanowią ponad 50% jej mieszkańców. A w roku 1990 jeszcze taka była. To był Gródek. Dużo ludzi uległo asymilacji i przestało deklarować swoją polską narodowość.

- Jak postrzegacie przyszłość społeczności polskiej na Zaolziu? 

- Minęło już ponad 30 lat od powstania Kongresu i urodziła się następna generacja.  Nowi Polacy mniejszościowi w Czechach nie mają jeszcze żadnego historycznego doświadczenia. Dlatego nasz Kongres musi coś wymyślić, aby pokazać im jak być Polakiem w spokojnych czasach XXI wieku. I jak wyznawać te wartości we współczesnym świecie. Właśnie dlatego wypracowaliśmy program Strategicznego Rozwoju Polskości na Zaolziu „Wizja 2035” i stworzyliśmy w Czeskim Cieszynie Centrum Polskie w roku 2020.

- Czym więc jest „Wizja 2035”?

- „Wizja 2035” powstała w roku 2015. Chcieliśmy wytworzyć coś, aby mieć wpływ na dziś i jutro naszego małego zaolziańskiego społeczeństwa. I co może się z nami wydarzyć np. za lat 20. Bo, bo że coś będzie, to jest oczywiste. Ale chodzi o to, aby było to coś, co nam się będzie podobało i będzie dla nas dobre. Aby to następne pokolenie trzymało się tego naszego łańcucha pokoleń, które tu istnieje od lat. Aby nie doszło do wniosku, że teraz odkryło świat i będzie budowało coś swojego, choć każde pokolenie tak właśnie robi.   

Chodzi nam tu też o to, że trzeba im pokazać, że budują na mocnych fundamentach tworzonych przez liczne pokolenia żyjące przed nimi. Chcemy wykorzystać nagromadzony wcześniej kapitał, który wystarczy uaktualnić, a nie budować wszystko od nowa. Czyli nie rewolucja – a ewolucja.


Okładka programu

Moim zdaniem najważniejszym zrealizowanym postulatem było powstanie Funduszu Rozwoju Zaolzia, który finansuje wszystkie sprawy związane z promocją polskiej kultury, oświaty, biznesu, nauki i sportu, nauki języka polskiego, edukacji o Polsce, rozwijaniu zainteresowania Polską, edukacji rozwijającej tożsamość Polaka na Zaolziu, promocji polskiej grupy narodowej w Republice Czeskiej oraz wzmacnianiu więzi i kontaktów z Polską. Projekt ten udało się nam wprowadzić w życie.

Żyjemy w bardzo ciekawych czasach. Polska mniejszość na Zaolziu wyczerpała swoje dwa źródła, z których wcześniej czerpała: euforię rewolucyjną i doświadczenia historyczne z okresu międzywojennego.

A teraz stoi sama przed otchłanią świata i zastanawia się, co może teraz zrobić i jaki będzie jej następny krok. I ten nasz dokument Wizja 2035 stara się na to pytanie odpowiedzieć. Chodzi o stworzenie jakiejś projekcji przyszłości i odpowiedzieć na pytania: dlaczego warto być Polakiem? dlaczego warto tu żyć, a nie emigrować w świat?

Żyjemy przecież w XXI wieku. Jesteśmy bardzo świadomi swoich pozycji w stosunkach czesko-polskich. My szanujemy europejską wielokulturowość. I w naszym przypadku to znaczy żyć w świecie polskim i czeskim. A jeżeli ta wielokulturowość ma trwać, to my musimy w sobie wspierać ten polski element.

- Jakie zadanie postawiło przed sobą Centrum Polskie powstałe w 2020 roku w Czeskim Cieszynie?

- Zadaniami, jakie realizuje powołana przez Kongres Polaków w Republice Czeskiej jednostka są m.in. wpieranie oświaty polskiej, promocja kultury polskiej wśród Zaolziaków oraz dorobku Zaolzia wśród rodaków w Polsce oraz społeczeństwa czeskiego, a także profesjonalne wsparcie projektów oddolnych.

 W centrum zatrudniono trzy osoby. Każda z nich odpowiedzialna jest za inną część działalności. I tak dr. Michał Przywara kieruje Ośrodkiem Wspierania Oświaty Polskiej. Zadaniem tego ośrodka jest podnoszenie poziomu języka polskiego także poza szkołą i lekcją. Jednym z celów jest też promocja polskich szkół i wspieranie regularnych kontaktów młodzieży z Zaolzia z młodzieżą z Polski.

- Menadżerem zaś Ośrodka Promocji Kultury Polskiej został Mariusz Chybiorz...

 -… z cieszyńskiej Fundacji „Volens”. Jego zadaniem jest aktywna promocja kultury polskiej, nauki, sportu w celu budowania polskiej przynależności kulturowej Zaolzian.

Ośrodek Promocji Zaolzia poprowadzi natomiast Chrystian Heczko. Jego zadaniem jest promocja obecnych i historycznych wartości Zaolzia. I to bynajmniej nie tylko folkloru, który na Zaolziu ma się świetnie i jest najbardziej widoczną na zewnątrz wizytówką tego mikroregionu. Chodzi o pokazanie na zewnątrz czeskiemu społeczeństwu większościowemu oraz rodakom z Macierzy, że na Zaolziu istnieje też polska kultura inna niż folklorystyczna, polski sport, polski ruch turystyczny etc.


Olza. Rzeka graniczna pomiędzy Polską a Zaolziem

- A jak wyglądają prawa narodowe w statystykach?

- W chwili obecnej, według standardów europejskich, można podawać podwójną narodowość. Takich Polaków jest 12 tys. Można też nie podawać narodowości, a takich obywateli w Republice Czeskiej jest aż 40%. W tej grupie też może być dużo Polaków. I dlatego chcemy, aby władze taki stan zakonserwowały, jak stało się po ostatnim spisie. Chcemy, aby wytworzono region historyczny Śląsk Cieszyński, w którym w roku 2021 było 10% Polaków w 31 gminach. I tak ma zostać na najbliższe tysiące lat. Dziś na Zaolziu mieszka nieco ponad 30 tys. Polaków.

- Dziękuję Ci za ciekawą dla ludzi z zewnątrz analizę społeczności polskiej na Zaolziu.

Rozmawiał Leszek WĄTRÓBSKI  

OD AUTORA:

Zdecydowana większość ludności polskiej mieszka w północno wschodniej części Republiki Czeskiej na obszarze dawnego Księstwa Cieszyńskiego. Dane spisowe wskazują, że liczba deklarujących narodowość polską oscyluje wokół 38-39 tysięcy. Ponadto blisko 10 tysięcy Polaków z południa republiki wyemigrowało do innych części Czech, najwięcej do Pragi.

Dawne Księstwo Cieszyńskie położone jest w obrębie województwa morawsko-śląskiego. Jego stolicą jest Ostrawa licząca dziś ponad 350 tysięcy mieszkańców. Polacy nie stanowią w tym zurbanizowanym obszarze liczącej się demograficznie grupy. Zdecydowanie liczniejsi są tam Słowacy i Cyganie, których liczba od lat nieustannie się zwiększa.

Południe województwa z Zagłębiem Ostrawsko-Karwińskim to region o wysokim stopniu uprzemysłowienia - z licznymi kopalniami węgla i zakładami przemysłu ciężkiego. Tam też właśnie koncentrują się skupiska polskie (rejon przedwojennego powiatu zachodniocieszyńskiego) – dziś powiaty karwiński i frydecko-mistecki. Polacy tam mieszkający nie odbiegają w dynamice demograficznej od reszty czeskiego społeczeństwa. Często też tamtejsza młodzież deklaruje się jako Czesi albo Ślązacy.

Nie da się też jednoznacznie stwierdzić czy materialne położenie ludności polskiej jest gorsze lub lepsze od innych obywateli Republiki Czeskiej. Polacy cieszą się przecież pełnią praw publicznych i socjalnych, a w małych miejscowościach posiadaczami gruntów i obiektów są głównie Polacy, co stanowi o ich wysokim statusie materialnym.

Po II wojnie światowej odbudowano w Czechosłowacji szkolnictwo polskojęzyczne. Z każdym jednak rokiem, wobec napływu czeskich i słowackich imigrantów na Zaolzie, rola polskojęzycznego szkolnictwa malała. Zupełne załamanie nastąpiło dopiero po roku 1960, kiedy to rozpoczął się okres zamykania kolejnych szkół polskojęzycznych. Niewiele też zmieniło się po upadku komunizmu. Przeszkody ideowe zamieniły się w ekonomiczne. Nieopłacalność prowadzenia szkoły dla kilku uczniów w małych miejscowościach spowodowały lawinowy proces zamykania polskich szkół.

Na początku XXI wieku działało na Zaolziu około 25 polskojęzycznych szkół i kilkanaście przedszkoli oraz gimnazjum z polskim językiem wykładowym w Czeskim Cieszynie i jego filia w Orłowej koło Karwiny, a także kilka klas polskojęzycznych w szkołach średnich.

W Czechach aż 59% ludności to ateiści. Przynależność do kościołów chrześcijańskich (katolicy, ewangelicy) deklaruje około 30% społeczeństwa. Polacy w większości należą do kościołów ewangelickich i rzymskokatolickiego. Po latach prześladowań i urządzania w kościołach publicznych szaletów czeski kościół katolicki nie jest w republice istotną siła polityczną.

Wyprzedawany jest tam również majątek kościołów, a same parafie wystawiane na licytacje. Kościół ewangelicki, do którego należy wielu tamtejszych Polaków borykał się przez ostatnie lata z kwestiami lustracji i wewnętrznym rozbiciem. Dlatego śmiało można powiedzieć, że kościół i życie religijne mają na Zaolziu znaczenie mniejsze niż mógłby mieć.

Wśród najważniejszych problemów i zagrożeń wpływających na depolonizację wpływ mają m.in. masowa kultura oparta na języku większościowym - a więc czeskim; likwidacja polskojęzycznych placówek oświatowych; małżeństwa heteroetniczne, których dzieci wchodzą w obszar kultury czeskiej oraz czynniki ekonomiczne.

Передплатити „Dziennik Kijowski” можна протягом року в усіх відділеннях зв’язку України