Dziś: czwartek,
18 kwietnia 2024 roku.
Pismo społeczne, ekonomiczne i literackie
Aktualności
Wybory bez wyboru
ROSJANIE GŁOSOWALI ZA WOJNĘ

Podczas niedawnych wyborów prezydenckich w Rosji, według danych oficjalnych, za Putina oddało swoje głosy prawie 88% obywateli Federacji Rosyjskiej. Z tym, że frekwencja w głosowaniu osobistym wyniosła ponad 75%.

Co prawda, niezależna agencja Extrim Scan ogłosiła, że według jej obliczeń za prezydenta FR oddało głosy 55% wyborców. Ale, rozumie się, że ta informacja jest bez znaczenia i nie wpływa na zasadniczy wynik.

W każdym bądź razie, de facto, przekonująca większość całej dorosłej ludności Rosji, z własnej woli, online i ofline dotarli do punktów wyborczych, osobiście zaświadczając swój wybór i swoje posłuszeństwo dyktatorowi.

Media demokratycznych krajów świata jednogłośnie oburzyły się z tego powodu, koncentrując uwagę na rozmaitych politycznych, organizacyjnych i emocyjnych aspektach owej wyborczej farsy.

Światowi dziennikarze, komentatorzy, analitycy, politologowie z zadowoleniem żuli nienawistne imię głównego bohatera kolejnej sztuki kłamstwa w teatrze absurdu, reklamując go od mianownika do wołacza: Putin, Putina, Putinowi…

I wszyscy razem, unisonowo powtarzali mantrę o tym, że 88-procentowy wyborczy sukces starego-nowego prezydenta to jest wynik „namalowany”, nieodzwierciedlający realności, osiągnięty pod lufami karabinów, etc.

 Niestety, wśród licznych publikacji na ten temat nie dało się znaleźć chociażby jednej, w której by podano prawdziwą przyczynę zaznaczonych wyników głosowania narodu. Bowiem na tę prawdziwą przyczynę nałożono tabu, owinięto w bawełnę nietykalności, z zezwoleniem publicznego wykorzystania tylko jednej leksykalnej formy: “Naród rosyjski jest dobry i uczciwy, lecz tylko jego przywódcy są źli i kłamliwi”.

Faktografia wydarzeń w wymiarze historycznym przekonuje nas w czymś całkiem odwrotnym: cały naród rosyjski jest zły, okrutny, podstępny i kłamliwy. To są cechy charakterystyczne narodu rosyjskiego, niezmienne w ciągu stuleci i, na razie, nic nie wskazuje na możliwą pozytywną zmianę tych cech.

No i całkiem logicznym, i konsekwentnym jest postawienie najbardziej złych, okrutnych, podstępnych i kłamliwych przywódców na czele tego narodu. Od Iwana Kality (XIII st.), przez Iwana IV Groźnego, Piotra I, carów Romanowych, Lenina, Stalina i późniejszych “sekretarzy generalnych”, aż do Putina – wszyscy przywódcy rosyjscy mieli w głowie i realizowali w czynach jeden cel: wzmacniać imperium rosyjskie za rachunek zagarnięcia terenów, ludności, majątku oraz elementów kultury i historii innych narodów, a przede wszystkim – państw-sąsiadów.

Przyswojone elementy kultury i historii innych narodów Rosjanie wykorzystują dla ukrycia własnej prawdziwej barbarzyńskiej treści. Otóż wojna dla Rosjan zawsze była i jest skutecznym narzędziem wzbogacania się i zasobem wychowania pokoleń w duchu agresji i nienawiści wobec innych narodów.

Rosyjskie prezydenckie wybory bez wyboru kolejny raz potwierdziły fakt jednomyślności obywateli FR z ich bestialskim przywódcą. A więc nie ma podstaw dla rychłego zakończenia dzisiejszej wojny rosyjsko-ukraińskiej, co stopniowo nabiera kształtów i treści wojny światowej.

Eugeniusz GOŁYBARD

Передплатити „Dziennik Kijowski” можна протягом року в усіх відділеннях зв’язку України