Dziś: piątek,
24 listopada 2017 roku.
Przegląd do nr 555 listopad 2017 r.
Czytelnicy piszą
CZYTELNICY PISZĄ
MOJE ZDANIE ODNOŚNIE PRACY NAUCZYCIELI Z POLSKI

Szanowni Państwo.

Uważam za stosowne wyrazić swoją opinię na temat materiałów informacyjnych, opublikowanych w „Kurierze Galicyjskim” nr 12 (256) 30 czerwca – 14 lipca, stosownie odwołania się do Ministerstwa Edukacji Narodowej RP w sprawie dotyczącej negatywnej oceny pracy i zachowania się nauczycieli, delegowanych z Polski dla nauczania języka polskiego na Ukrainie.

Przede wszystkim, nie wolno totalnie negatywnie oceniać pracę wszystkich nauczycieli. Byłoby właściwym skonkretyzować materiał, uzupełnić faktami: gdzie, w jakim mieście i który z nauczycieli siebie skompromitował. Co więcej, praca nauczyciela zza granicy zależy też w niemałym stopniu od prezesa lokalnego stowarzyszenia Polaków.

To znaczy od pierwszego dnia pracy szanownego specjalisty z zagranicy trzeba gruntownie zaznajomić go z działalnością i planem pracy stowarzyszenia i uzgodnić, jaki może być udział nauczyciela na tej niwie. Należy też okazać mu wszechstronne wsparcie w realizacji jego zawodowych obowiązków i zaangażować go do czynnego uczestniczenia wraz z dziećmi i młodzieżą w realizowaniu bieżących przedsięwzięć organizacji.

Wracając do zarzutów, nadmienię tylko, że w ciągu szesnastu lat w Nieżynie pracowało już siedmiu nauczycieli delegowanych z Polski, pracą których Kulturalno-Oświatowe Stowarzyszenie „Aster" było w pełni usatysfakcjonowane, zaś nauczyciele ci uzyskali wszechstronne pozytywne doświadczenie i, jak mi wiadomo, nowe perspektywy pracy w Polsce.

Liczę na potwierdzenie mojej opinii.

Prezes Kulturalno-Oświatowego Stowarzyszenie „Aster" w Nieżynie,
Zasłużona dla Kultury Polskiej

Feliksa Bielińska

Dziennik Kijowski