Dziś: piątek,
25 września 2020 roku.
Przegląd do nr 624 – wrzesień 2020 r.
Czytelnicy piszą
CZYTELNICY PISZĄ:
Rozkaz nr 00485

Rozkaz NKWD Nr 00485 ludowego komisarza spraw wewnętrznych (NKWD ZSRS) Nikołaja Jeżowa z dnia 11 sierpnia 1937, stał się podstawą dla szeroko zakrojonej akcji mającej na celu wyniszczenie ludności polskiej zamieszkującej ówczesne terytorium Związku Sowieckiego, w szczególności na Ukrainie, Białorusi i Federacji Rosyjskiej.

W stosunkowo krótkim okresie enkawudyści „rzetelnie” wykonując wolę komunistycznej partii zgładzili i zakatowali setki tysięcy Polaków, a milionom złamali życie.

Drodzy Czytelnicy. Chciałbym nawiązując do tych okropnych czasów podzielić się z wami rozważaniami w temacie jak umocnić w świadomości obecnego pokolenia etnicznych Polaków Ukrainy poczucie identyfikacji ze swoim narodem, tożsamości narodowej, swojej polskości.

Rozpatrując to zagadnienie nie zapomnimy, że Polacy Ukrainy przeżyli czasy, w których, jak mówi jeden z bohaterów książki Mikołaja Iwanowa „Pierwszy naród ukarany” – „Być Polakiem w Związku Radzieckim w roku 1937 było równoznaczne z tym, co być Żydem w III Rzeszy”. I rzeczywiście tak było. Polacy, by uratować życie zmieniali imiona, nazwiska, narodowość, wyjeżdżali z rodzinnych stron do innych miejsc, choć i tam ich nieraz dosięgano.

 Do śmierci nie zapomnę, jak mama wynosiła z chaty polskie książki, spalała w piecu fotografie naszych przodków – Polaków, zaklejała na obrazie napis „Matka Boska Częstochowska”. Pamiętam, jak nie przyjęli mnie do organizacji pionierskiej z krzykiem – „Toż przecie „polaczok” – potomek „wroga ludu”.

 W przeciągu swego długiego życia nieraz przychodziło mi się słyszeć w poufnych rozmowach ze „szczerymi Ukraińcami”: „A moja babcia i dziadek też byli Polakami”, lub też: „Całkiem niedawno dowiedziałem się, że moi przodkowie byli katolikami, chodzili do kościoła”, albo: „Moja starsza siostra uważała się za Polkę”.

Najczęściej takie wyznania przychodziło mi się słyszeć od tych, którzy dzielili się wrażeniami po przeczytaniu pierwszej części mojej książki pt. „Listy do siebie”.

I tu nasuwa się mi myśl. A może by zorganizować taką akcję-kompanię apelującą do naszych Polaków o publiczne zaświadczenie swego pochodzenia, swej przynależności do narodu polskiego. Może w rocznicę wydania tego potwornego rozkazu, w któryś z sierpniowych dni - jednocześnie wszystkim nam włożyć opaskę z numerem 00485. Co Wy na to?

Kilka lat temu przyszło mi się swoją polską narodowość „konkretyzować” w ukraińskim dowodzie tożsamości poprzez długotrwałe spory sądowe. O tym precedensie pisano w gazetach: „Молодь України”, „Dziennik Kijowski”, mówiono w kilku audycjach lokalnych rozgłośni. Wygrałem! Oczywiście były też echa. Jedni (większość) dziękowali za rozbudzenie u nich chęci do kwerendowania swojej tożsamości, inni (mniejszość) uważali, że są to głupoty!?

Będę niezmiernie wdzięczny, jeżeli przekażecie mi drodzy Czytelnicy swoje zdanie o poruszonych tematach.

PS
Nie mam komputera (mam 91 lat), ale tradycyjna poczta jeszcze działa, a zatem piszcie proszę na adres: 04060, Київ, вул. Ольжича, 9-А, кв.25  (lub do redakcji)

Bolesław KULCZYCKI
(z zawodu pedagog)

Передплатити „Dziennik Kijowski” можна протягом року в усіх відділеннях зв’язку України